Trop prowadzi do Pakistańczyka. W sprawie zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy pojawił się nowy, niezwykle poważny wątek. Według relacji przedstawionej przez media matka Bartosza G., oskarżonego o zabójstwo nastolatki, miała zlecić zabójstwo ojca Mai oraz jego pełnomocnika. Sprawa wywołała reakcję Ministerstwa Sprawiedliwości. W sprawie zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy pojawiły się nowe, bardzo poważne informacje. Według doniesień medialnych Katarzyna G., matka Bartosza G., oskarżonego o zabójstwo nastolatki, miała zlecić zabójstwo ojca Mai, Jarosława Kowalskiego, oraz jego pełnomocnika, mec. Wojciecha Kasprzyka.Informacje te pojawiły się w czasie, gdy mławska prokuratura zdecydowała o umorzeniu postępowania dotyczącego gróźb kierowanych wobec ojca zamordowanej dziewczyny. Kowalski i jego prawnicy nie zamierzają jednak pozostawić tej decyzji bez dalszych działań.Ojciec Mai zawiadomił prokuraturęJarosław Kowalski już wcześniej zwrócił się do organów ścigania w związku z obawami o własne bezpieczeństwo. Zawiadomienie dotyczyło podejrzenia popełnienia przestępstw związanych z groźbami karalnymi oraz stalkingiem.Do prokuratury trafił również obszerny materiał dowodowy. Jak przekazywał pełnomocnik Kowalskiego, obejmował on m.in. nagrania, zrzuty rozmów oraz internetowych komentarzy i wpisów. W ramach postępowania przesłuchano dziesięć osób.Śledczy analizowali także materiały zgromadzone wcześniej przez prokuraturę w Działdowie oraz dowody przekazane przez stronę pokrzywdzoną. Jednym z nich miało być nagranie rozmowy Katarzyny G. z inną kobietą. Według relacji pełnomocników miały w nim paść słowa sugerujące, że Jarosław Kowalski i jego prawnik mogą zapłacić życiem za działania przeciwko Bartoszowi G.Prokuratura nie uznała jednak tej rozmowy za groźbę karalną. Jak tłumaczył rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski, rozmowa miała charakter prywatny i nie wynikało z niej, że jej celem było dotarcie do osób, których dotyczyła.Czytaj także: Nie będzie spotkania w Pentagonie. „Pilna prośba strony amerykańskiej”Pojawił się nowy świadekNiedługo później sprawa nabrała nowego wymiaru. Media dotarły do obywatela Pakistanu o imieniu Omar, który miał znać Bartosza G. i twierdzić, że Katarzyna G. zwróciła się do niego z propozycją dokonania zabójstw trzech osób. Według przedstawionej przez niego relacji na celowniku mieli znaleźć się Jarosław Kowalski oraz jego pełnomocnik. W doniesieniach pojawia się również informacja o trzeciej osobie.Omar twierdzi, że miał otrzymać zdjęcia oraz informacje dotyczące lokalizacji potencjalnych ofiar. Katarzyna G. nie potwierdziła publicznie tych zarzutów.Pełnomocnik Jarosława Kowalskiego wskazuje jednocześnie, że Omar miał wcześniej przebywać w jednej celi z Bartoszem G. i pozostawać z nim w bliskiej relacji.Prokuratura: to nowa okolicznośćProkuratura podkreśla, że informacje dotyczące Omara nie były wcześniej znane śledczym prowadzącym postępowanie dotyczące gróźb. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku wskazał, że nazwisko czy imię cudzoziemca nie pojawiało się wcześniej w analizowanych materiałach. Oznacza to, że relacja przedstawiona obecnie przez media stanowi nowy wątek, który może wymagać odrębnej analizy.18 września śledztwo dotyczące gróźb zostało umorzone. Decyzja nie jest jednak prawomocna, a pełnomocnicy Kowalskiego zapowiedzieli złożenie zażalenia.Czytaj także: Wypadek polskiego dyplomaty. Rzecznik MSZ podał szczegóły„Boję się o swoje życie”Jarosław Kowalski otwarcie powiedział w rozmowie z TVP3 Warszawa, że nowe informacje zwiększyły jego obawy o bezpieczeństwo własne i rodziny.Ojciec Mai razem ze swoimi pełnomocnikami pojawił się 21 września przed Ministerstwem Sprawiedliwości. Domagali się ponownej analizy sprawy oraz objęcia jej nadzorem.Po konferencji doszło do spotkania delegacji z wiceministrem sprawiedliwości Dariuszem Mazurem. Jak relacjonował mec. Wojciech Kasprzyk, podczas rozmowy przedstawiono zastrzeżenia dotyczące sposobu prowadzenia postępowania. Prawnik przekazał również, że wiceminister miał być zaskoczony dotychczasowym przebiegiem sprawy. Ustalono również, że w najbliższych dniach w Prokuraturze Krajowej odbędzie się spotkanie z Kowalskim i jego pełnomocnikami. Jest reakcja Waldemara ŻurkaDo sprawy odniósł się również minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.„Bardzo poważnie traktujemy informacje od p. Kowalskiego i jego pełnomocników” – napisał w mediach społecznościowych, deklarując, że Ministerstwo Sprawiedliwości oraz Prokuratura Krajowa podejmą działania w granicach swoich kompetencji.Nowe doniesienia dotyczące rzekomego zlecenia zabójstwa ojca Mai i jego pełnomocnika tworzą odrębny wątek, którego znaczenie dla dalszego postępowania będzie zależało od ustaleń organów ścigania.Czytaj także: Nawrocki dementuje doniesienia. „Nikt nie musi za to płacić”