Spędził 22 lata w więzieniu. Piotr Pytel, mieszkaniec Rzeszowa skazany na dożywocie za zabójstwo kobiety w Niemczech, odebrał dziś postanowienie o ułaskawieniu przez prezydenta RP. Dokument wręczył mu prezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Mężczyzna w więzieniu spędził 22 lata. Od początku zapewniał, że jest niewinny. W 2010 roku do zbrodni, za którą Pytel został skazany, przyznał się inny mężczyzna. Piotr Pytel opuścił mury Zakładu Karnego w Rzeszowie w czerwcu, po tym jak Prokurator Generalny wydał postanowienie o przerwie w odbywaniu kary dożywocia. W sierpniu została ogłoszona decyzja prezydenta o ułaskawieniu.Oglądać niebo bez krat– Dokończenie rehabilitacji, zdrowie, podjęcie pracy, cieszyć się życiem, oglądać niebo bez krat – tak mówił wówczas Piotr Pytel w rozmowie z TVP3 Rzeszów.W poniedziałek w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie Pytel odebrał postanowienie o akcie łaski.– To ułaskawienie polega na warunkowym, przedterminowym zwolnieniem z odbycia reszty kary dożywotniego pozbawienia wolności na okres 5 lat próby z postanowieniem dozoru kuratora sądowego – powiedział Marcin Świerk, prezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie.W 2006 roku, w procesie poszlakowym Piotr Pytel został skazany przed sąd w Monachium na karę dożywocia za zabójstwo Ecateriny I. Mężczyzna nigdy nie przyznał się do popełnienia tej zbrodni i zapewniał o swojej niewinności.Początek nowego życiaJak podkreślił adwokat Marek Tokarczyk, akt łaski to początek nowego życia dla jego klienta.– Całe swoje życie spędził wykonując karę pozbawienia wolności więc nie ma nic, jego stan zdrowia jest – wydaje się to odpowiednie słowo – naprawdę tragiczny, ma bardzo poważne trudności z oddychaniem, nie jest w stanie w ogóle mówić, przed kamerami nie jest dziś w stanie stanąć – tłumaczył Tokarczyk.Pytel znał sprawcę zabójstwa. Razem z Tomaszem W. – który używał fałszywego nazwiska – planowali okraść kobietę. We dwóch dotarli pod mieszkanie, ale Pytel sam czekał na przystanku autobusowym. Po zbrodni Tomasz W. uciekł do Polski, został zatrzymany w 2010 r. Przyznał się wtedy do zabójstwa Ecateriny I. Potwierdził, że działał sam.– On przyznaje: Piotra nie było – wbrew ustaleniom sądu – na miejscu zdarzenia, Piotr nie wiedział, co się dzieje w tym mieszkaniu – podkreślił adwokat.Tomasz W. został deportowany i skazany na 10 lat więzienia. Mimo to przed laty niemiecki sąd nie zgodził się na wznowienie procesu Piotra Pytla. Teraz adwokat mężczyzny zapowiada kolejną próbę.