„Najbardziej realna” liczba. Wraz z wojskiem rotacyjnym i żołnierzami w planowanej stałej bazie w Polsce, mowa jest o docelowej liczbie 15 tysięcy żołnierzy USA – przekazał wiceszef MON Stanisław Wziątek. – 15 tysięcy żołnierzy amerykańskich w Polsce to jest siła, to zdolności obronne naszego kraju i sojuszniczego współdziałania – podkreślił polityk. Obecność ta będzie budowana etapami. O to, ilu łącznie żołnierzy amerykańskich ma być w Polsce, Wziątek został zapytany w Radiu RMF FM. Dopytywany potwierdził, że na liczbę tę składałoby się około 4-5 tysięcy żołnierzy w stałej bazie wojskowej oraz 10-11 tysięcy wojskowych w ramach obecności rotacyjnej.Amerykańscy wojskowi w Polsce. „Obecność będzie budowana etapami”– Mówimy tutaj docelowo o ilości 15 tysięcy żołnierzy (...). Ja jestem bardzo ostrożny w podawaniu tych wszystkich informacji, bo słuchają nas nie tylko Polacy – zaznaczył.Jak dodał, w tej kwestii, jeśli uważamy, że jest to (obecność wojsk USA – red.) element odstraszania, to tak, powinniśmy to mówić. – 15 tysięcy żołnierzy amerykańskich w Polsce to jest siła, to zdolności obronne naszego kraju i sojuszniczego współdziałania – podkreślił wiceszef MON.Jego zdaniem, liczba 15 tysięcy jest „najbardziej realna”. Dodał, że obecność ta będzie „budowana etapami”.Stała baza USA w naszym kraju to spora inwestycjaDopytywany ocenił, że liczba ta może zostać osiągnięta szybciej, niż w 2039 roku. – Sytuacja międzynarodowa, sytuacja zagrożenia się zmienia. I im większe będzie zagrożenie, tym dużo szybciej będzie realnie działanie po to, żeby wzmocnić zarówno (...) bilateralną współpracę z Amerykanami, jak i zdolności NATO – mówił Wziątek.Zapytany, czy możliwe będzie osiągniecie tej liczby w 2030 roku, odparł: – Do całej brygady, do całej ilości, to nie. To się do tej pory nie uda.Jak ocenił, w związku z budową stałej bazy wojskowej USA, potrzebne będzie dokonanie różnego rodzaju zmian w m.in. planach przestrzennego zagospodarowania, jak i współpraca z samorządami. Dlatego też – dodał – będzie i specjalna ustawa i specjalne środki finansowe, bo „koszt przygotowania tej bazy to miliardy złotych”. Zaznaczył, że będzie to „na pewno więcej niż 15 miliardów złotych”.Czytaj też: Wielka umowa USA i Polski. Cztery miliardy dolarów na zakupy dla armiiTrump o bazie wojsk lądowych w Polsce W czwartek prezydent USA Donald Trump przekazał, że „czynione są wielkie postępy w kierunku ustanowienia bazy wojsk lądowych USA w Polsce”. Dodał, że dzieje się tak „dzięki odważnemu przywództwu jego przyjaciela, Karola Nawrockiego, prezydenta Polski”. Trump stwierdził, że wkrótce może zostać ogłoszona lokalizacja bazy.Wcześniej, 10 i 11 września, Polskę odwiedziła też amerykańska delegacja, na której czele stali podsekretarz stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomas DiNanno oraz zastępca asystenta sekretarza wojny ds. NATO i Europy William Cappelletti. Amerykanie spotkali się z przedstawicielami MON i Kancelarii Prezydenta, a wśród tematów rozmów była stała obecność wojsk USA w Polsce. Przedstawiono im też potencjalne lokalizacje przyszłej bazy. Stała obecność sił USA będzie też jednym z tematów rozmów Kosiniaka-Kamysza z szefem Pentagonu w przyszłą środę.Wicepremier zapewnia. „Nie ma różnic między rządem a prezydentem”W piątek, po rozmowie z prezydentem Nawrockim, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił, że w sprawie stałej bazy nie ma różnic między rządem a prezydentem. Podkreślił, że rząd docenia starania i osobiste relacje Nawrockiego z prezydentem Donaldem Trumpem. Dodał jednak, że działania związane z przygotowaniem i gotowością do przyjęcia wojsk USA, w tym wspieranie kosztownych inwestycji, leży już po stronie rządu.Równolegle w USA trwa sześciomiesięczny przegląd amerykańskiej obecności wojskowej w Europie, który ma zakończyć się pod koniec roku. Decyzje Pentagonu prawdopodobnie dotkną w największym stopniu sił USA w Niemczech, we Włoszech i Hiszpanii. Według doniesień część z wojsk może zostać przeniesiona na wschodnią flankę NATO. W ramach przeglądu może zapaść decyzja o powstaniu stałej bazy sił lądowych USA w Polsce, co w czwartek zapowiadał prezydent USA Donald Trump. Czytaj też: Jest szansa na jeszcze więcej pieniędzy z SAFE. „Niewykorzystana pula”