Kierująca wyszła ze szpitala po badaniach. Do groźnie wyglądającego wypadku doszło na trasie ekspresowej S7 na wysokości miejscowości Szewce w woj. świętokrzyskim. Jaguar uderzył tam w bariery energochłonne. Jak ustalił serwis Echo Dnia, za kierownicą auta miała siedzieć córka byłego prezydenta Andrzeja Dudy. Informację o wypadku w Szewcach kieleckie służby dostały w niedzielny wieczór, po godz. 21:00. – Mieliśmy tam takie zdarzenie. Kierująca Jaguarem straciła panowanie nad autem i uderzyła w bariery energochłonne. Była to niegroźna kolizja – powiedział portalowi TVP.Info podkom. Maciej Ślusarczyk z zespołu prasowego Policji Świętokrzyskiej.Policjant dodał, że nie może oficjalnie potwierdzić ustaleń dziennikarzy, iż samochód prowadziła córka byłego prezydenta Andrzeja Dudy, Kinga Duda.Jaguar uderzył w bariery energochłonne na trasie S7. Za kierownicą miała siedzieć Kinga DudaMundurowi zaznaczyli jednak, że 31-latka nie doznała żadnych poważnych obrażeń, a po badaniach w szpitalu została od razu zwolniona do domu. Badanie alkomatem wykluczyło obecność alkoholu we krwi.Wieczorem w rejonie, w którym doszło do kolizji, padał deszcz. Do zdarzenia mogły przyczynić się trudne warunki na drodze.Czytaj także: Nawrocki kontra Duda. Polacy porównali obu prezydentów