Daszyński autorstwa Witkacego w zbiorach Sejmu. Kancelaria Sejmu wydała 276 tys. zł na portret Ignacego Daszyńskiego autorstwa Stanisława Ignacego Witkiewicza. Obraz kupiono w maju na aukcji DESA Unicum. Jak tłumaczy Kancelaria, dzieło ma trafić do planowanego Parlamentarium. Posłowie różnie oceniają jednak zasadność takiego wydatku. Jak informuje „Rzeczpospolita”, portret Ignacego Daszyńskiego został wylicytowany 19 maja tego roku.Obraz powstał w 1936 roku, niedługo przed śmiercią Daszyńskiego. Jego autorem jest Stanisław Ignacy Witkiewicz, znany jako Witkacy. Artysta spotykał się wówczas z byłym premierem i marszałkiem Sejmu, a później uwiecznił go na pastelowym portrecie. Czarzasty pochwalił się zakupem portretu O zakupie poinformował w maju marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podczas wystąpienia związanego z obchodami Roku Ignacego Daszyńskiego. – Poinformuję też po raz pierwszy o ciekawej rzeczy z okazji tej rocznicy i tych uroczystości. W ubiegłym tygodniu zakupiliśmy portret Daszyńskiego, namalowany przez Witkacego, bo uważamy, że po prostu takie rzeczy powinny być w polskim parlamencie. Polski parlament zbiera i skupuje rzeczy archiwalne związane z polskim parlamentem. A co może być bardziej cudownego, jak Daszyński namalowany przez Witkacego? – mówił Czarzasty. Ile kosztował Sejm portret Daszyńskiego?„Rzeczpospolita” ustaliła ją na podstawie informacji dotyczących aukcji DESA Unicum. Z opisu domu aukcyjnego wynika, że obraz został sprzedany za 230 tys. zł, a końcowa cena po doliczeniu 20-procentowej opłaty aukcyjnej wyniosła 276 tys. zł. Biuro Obsługi Medialnej Kancelarii Sejmu, odpowiadając na pytania „Rzeczpospolitej”, podkreśla wartość artystyczną i historyczną obrazu. Daszyński był jednym z Ojców Niepodległości, premierem pierwszego rządu odrodzonej Polski oraz marszałkiem Sejmu.„Postać ta ma w tym roku szczególne znaczenie także ze względu na przypadającą 160. rocznicę urodzin i 90. rocznicę śmierci. Sejm ustanowił rok 2026 Rokiem Ignacego Daszyńskiego” – przekazało Biuro Obsługi Medialnej. Kancelaria wskazuje również na znaczenie zakupu dla ochrony polskiego dziedzictwa. Według niej wystawienie dzieła na aukcji stwarzało możliwość nabycia go przez zagranicznego kolekcjonera i wywiezienia z kraju. Zapowiada jednocześnie, że obraz zostanie udostępniony publiczności. Dzieło ma być eksponowane w planowanym centrum edukacji parlamentarnej Parlamentarium. Na wystawę trzeba będzie jednak poczekać Problem polega na tym, że Parlamentarium nie jest jeszcze gotowe. Jak przypomina „Rzeczpospolita”, budowa obiektu ma zakończyć się dopiero za kilka lat. Dopiero wtedy portret Daszyńskiego będzie mógł zostać pokazany zwiedzającym. Parlamentarium ma być centrum edukacyjnym połączonym z nowoczesnym muzeum parlamentaryzmu. Ma powstać przy Alejach Ujazdowskich, na terenie, gdzie znajduje się Pałacyk Śleszyńskich. Sam pomysł budowy obiektu spotyka się z pozytywnymi reakcjami części posłów. Kancelarii Sejmu udało się bowiem przejąć pałacyk wraz z działką bez ponoszenia kosztów. Posłowie pytają o zasadność zakupu Nie wszyscy politycy są jednak przekonani, że Kancelaria Sejmu powinna wydawać pieniądze na dzieła sztuki. Poseł PiS Jarosław Zieliński zwraca uwagę, że gromadzenie takich obiektów nie należy – jego zdaniem – do podstawowych zadań Kancelarii. – Trzeba jasno powiedzieć, że rolą Kancelarii Sejmu jest obsługa Sejmu, a nie gromadzenie dzieł sztuki. Do tego ostatniego powołane są inne instytucje państwowe, przede wszystkim muzea – mówi „Rz” Jarosław Zieliński.Zobacz także: Tyle kosztuje spotkanie z prezydentem. „Najdroższy pakiet Platinum”