„Rozmowy (nie)wygodne”. Hanna Śleszyńska będzie gościem Mariusza Szczygła w programie „Rozmowy (nie)wygodne”. Aktorka opowie m.in. o relacji z Piotrem Gąsowskim i ich synem, swoim podejściu do ludzi i pogodzie ducha, a także o najważniejszych rolach, łączeniu komizmu z dramatem oraz kulisach pracy przy „Bożej podszewce”. Emisja w niedzielę 20 września o godz. 21.15 w TVP Info. Śleszyńska przyznaje, że na co dzień stara się unikać kłótni i nie ma potrzeby wchodzenia w konflikty z innymi.– Ja się właściwie nie kłócę z ludźmi. Nie mam takiej potrzeby. Jeżeli widzę, że ktoś mi nie odpowiada, to go omijam. Chociaż jestem zodiakalnym Baranem i właściwie mogłabym taranować – mówi.– Jedyną osobą, z którą się tak naprawdę chyba kłóciłam i która wywoływała we mnie takie emocje, był Piotrek Gąsowski. Bardzo się przyjaźnimy, ale jak byliśmy parą, to potrafiliśmy się kłócić. Drugą osobą, okazuje się, jest nasz wspólny syn – dodaje Śleszyńska.Jak przyznaje, w rozmowach z synem zdarzają się sytuacje, w których reaguje bardziej emocjonalnie, niż sama by chciała.– W sytuacjach, w których mnie jakoś dociska, potrafi znaleźć taki punkt, że wtedy odpalają się we mnie emocje. Potem mówię sobie: „Po co ja takie rzeczy mówię? Po co ja się tak zachowuję?”. Mam do siebie o to pretensje. Chyba tylko te dwie osoby wywołują we mnie takie emocje. Reszta świata nie – zaznacza.„Ludzie budzą we mnie pozytywne emocje”– Ludzie raczej budzą we mnie pozytywne emocje. Uważam, że kontakt z człowiekiem daje bardzo wiele. W naszym zawodzie jesteśmy uzależnieni od ludzi. Nigdy nie spotkało mnie nic nieprzyjemnego ze strony widzów. Słyszę miłe słowa, miłe rzeczy. Więc dlaczego ja mam być niemiła? Staram się być taka, jakbym chciała, żeby ktoś był wobec mnie. Jest taka zasada, więc nie potrzebuję odreagowywać na ludziach swoich emocji – podkreśla.Program „Rozmowy (nie)wygodne” z udziałem Hanny Śleszyńskiej będzie można obejrzeć w niedzielę 20 września o godz. 21.15 w TVP Info.Czytaj także: Natalia Kukulska: pięćdziesiątka mnie cały czas zaskakuje