Andrzej Halicki w „Pytaniu dnia”. – W przyszłym tygodniu premier Władysław Kosiniak-Kamysz będzie negocjował te kwestie. Mamy pewność, że ta baza będzie w Polsce i będzie mieć charakter stały. Wraz z dodatkową liczbą żołnierzy będziemy drugim państwem w Europie – po Niemczech – co do wojskowej amerykańskiej obecności – mówił Andrzej Halicki, europoseł KO w „Pytaniu dnia”. Andrzej Halicki został zapytany przez redaktora Macieja Zakrockiego o ocenę ostatnich sygnałów płynących z europejskich agencji wywiadowczych i od rządu, które pokazują coraz większe ryzyko rosyjskich ataków powietrznych na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę. Halicki odparł, że „zagrożenie jest realne, mieszkańcy Lubelszczyzny najlepiej o tym wiedzą, bo to u nich są alarmy” (przeciwlotnicze – przyp. red.).– To najwyższy stopień ostrzeżenia, na który musimy być gotowi z naszymi sojusznikami. (...) Musimy budować koalicję siły, która konsekwentnie realizuje cele zgodnie z oczekiwaniami obywateli. Alternatywą jest koalicja bezsilności, czy też niewiary w europejskie siły. Nie można się poddać koalicji strachu – podkreślił europoseł KO.Kanada w UE?Halicki został następnie zapytany o to, czy zacieśnianie współpracy pomiędzy Kanadą i UE nie wpłynie negatywnie na relacje z administracją Białego Domu, z uwagi na ostatni spór pomiędzy Waszyngtonem i Ottawą. Zdaniem europosła, „korzyść jest obopólna zarówno w kwestiach gospodarczych, jak i strategicznych”.– Najważniejsze jest to, że poszerzamy obszar współpracy opartej o zaufanie, solidarność i gwarancje. To nie jest handlowe podejście. (...) Prezydent Trump jest nieobliczalny, a my musimy mieć gwarantowane sojusze. Współpraca musi się opierać na przewidywalnych reakcjach – stwierdził polityk.Zobacz także: Ukraina zaatakowała rosyjską bazę morską. Uderzono w okręty i myśliwceAmerykańska baza w PolsceEuroposeł zaznaczył jednak, że kluczowe jest to, by „grać na dwóch fortepianach”, czyli współpracować zarówno z UE, jak i USA.– W przyszłym tygodniu premier Władysław Kosiniak-Kamysz będzie negocjował te kwestie. Mamy pewność, że ta baza będzie w Polsce i będzie mieć charakter stały. Wraz z dodatkową liczbą żołnierzy będziemy drugim państwem w Europie – po Niemczech – co do wojskowej amerykańskiej obecności. (...) Będziemy mieli możliwość produkcji Patriotów, jako pierwsi partnerzy USA. Warto to docenić i nie rozgrywać tego jako polityki wewnętrznej. Bezpieczeństwo to wspólna sprawa, odpowiedzialność leży po stronie rządu i prezydenta – zaznaczył.Zobacz też: Trump o bazie wojskowej w Polsce. „Wkrótce ogłosimy lokalizację”