Postawiono zarzuty korupcyjne. Katowicki sąd nie uwzględnił w piątek wniosku Prokuratury Europejskiej o aresztowanie posła KO i przewodniczącego Rady Mediów Narodowych Wojciecha Króla. Wcześniej tego dnia usłyszał on dwa kolejne zarzuty o charakterze korupcyjnym. Późnym wieczorem poseł opuścił Sąd Rejonowy Katowice-Wschód z utrzymanymi wolnościowymi środkami zapobiegawczymi.Areszt byłby, zdaniem sądu, środkiem nadmiarowym– Jestem bardzo zmęczony. Cieszę się, że sąd zdecydował, że wniosek prokuratury nie zasługuje na uwzględnienie – powiedział dziennikarzom Król.– Sąd nie poparł wniosku prokuratury w tym zakresie, w którym twierdziła ona, że istnieją przesłanki zastosowania tymczasowego aresztowania. Sąd stwierdził, że areszt byłby środkiem nadmiarowym i niezasadnym, z czym oczywiście się w pełni zgadzamy – dodała pełnomocniczka Króla mec. Marta Smołka.Pełnomocniczka zaznaczyła, że wraz ze swoim mandantem nie zgadza się z zarzutami. - Będziemy dalej walczyć - zapewniła. Król natomiast nawiązał do piątkowych czynności z jego udziałem w prokuraturze. - Spędziliśmy w prokuraturze sporo czasu, ponieważ złożyłem dość długie, obszerne wyjaśnienia, dłuższe niż wniosek o uchylenie immunitetu - zobrazował.Przesłuchanie Króla (wyraził zgodę na publikację wizerunku - PAP) rozpoczęło się w biurze Prokuratury Europejskiej w Katowicach w piątek po godz. 10 i trwało do ok. 17.30. Przed wejściem i po wyjściu z budynku, prowadzony przez funkcjonariuszy CBA poseł powtarzał dziennikarzom, że czuje się niewinny.Jak informowała Prokuratura Europejska, jej śledztwo dotyczy podejrzeń o oszustwa i korupcję przy modernizacji infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Według śledczych Król miał przyjmować korzyści majątkowe od przedsiębiorców. Poseł wielokrotnie publicznie temu zaprzeczał.Pełnomocniczka posła precyzowała w piątek, że Prokuratura Europejska przedstawiła Królowi w sumie cztery zarzuty. Dwa w piątek, a dwa poprzednim razem, w lipcu br., kiedy Sejm po raz pierwszy uchylił jego immunitet.Zaznaczyła, że jej zdaniem te zarzuty nie mają nic wspólnego ze sprawą oszustw i korupcji przy modernizacji infrastruktury tramwajowej. Stwierdziła też, że zdaniem posła i jej część zarzutów nie ma związku z funduszami unijnymi, a tym samym nie powinna być objęta właściwością Prokuratury Europejskiej.Piątkowe czynności z udziałem Króla były następstwem czwartkowej decyzji Sejmu, który wyraził zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Dzień wcześniej, w środę, opowiedziała się za tym sejmowa komisja regulaminowa. Po posiedzeniu komisji Król mówił dziennikarzom, że nie przyznaje się do żadnych zarzutów, „tym bardziej, że trudno w ogóle nazwać je zarzutami”.