Wojciech Balczun w „Pytaniu dnia” TVP Info. Mamy ograniczony wpływ na kwestie cenowe. Stąd też inicjatywa podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, która została dziś przyjęta przez Sejm. Mamy nadzieję, że po zakończeniu ścieżki parlamentarno-legislacyjnej, prezydent – mimo deklaracji jego ekspertów – podpisze ustawę – mówił Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych w „Pytaniu dnia” TVP Info. Wojciech Balczun został zapytany przez Aleksandrę Pawlicką, czy cena paliwa może przekroczyć 10 złotych za litr. Minister aktywów zapewnił, że rząd wsłuchuje się w „zdania i opinie ekspertów”.– Obserwujemy to, co się dzieje na rynku paliw na świecie i na Bliskim Wschodzie. Monitorujemy też sytuację w cieśninie Ormuz i ropociąg, który – jako bypass – dostarcza paliwo w stronę Morza Czerwonego, a niedawno został uszkodzony przez Huti. Nastały trudne czasy – stwierdził gość „Pytania dnia”.Nie grożą nam braki paliwa na stacjach. Wpływ na ceny jest jednak ograniczonyBalczun przekonywał jednocześnie, że zapasy paliwa są „stabilne i nienaruszone”.– Jednocześnie antycypowaliśmy różne zdarzenia, jeszcze w sierpniu Orlen zakontraktował jedną czwartą swoich potrzeb w Norwegii. W ciągu ostatnich tygodni Orlen podpisał 16 umów z różnymi dostawcami na paliwo i ropę naftową. Najważniejsza w tych czasach jest dywersyfikacja i ona właśnie następuje, tak samo, jak utrzymanie rezerw – podkreślił polityk.O ile nie powinniśmy martwić się o braki paliwa na stacjach, o tyle trudno przewidzieć ceny na pylonach. Balczun wspomniał tu o inicjatywie podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Jak przyznał, liczy, że prezydent Karol Nawrocki podpisze ustawę w tej sprawie. Zdaniem ministra „państwo to nie jest piaskownica ani ustawka w lesie, tylko odpowiedzialność za sprawy bezpieczeństwa obywateli”. – Kwestia paliw to element tego bezpieczeństwa. Nie wyobrażam sobie, że można działać wbrew interesowi obywateli, robiąc na złość rządowi – stwierdził. Zobacz także: Minister o bezpieczeństwie dostaw paliw. „Zaczyna się walka o surowiec”Sukces programu CPNMinister pochwalił się sukcesem rządowego programu Ceny Paliwa Niżej.– Mieliśmy praktycznie najniższe ceny w Europie. Wzorowali się na nas Czesi i Słowacy, wskazując, że da się i można to zrobić. Pamiętajmy jednak, że to są ogromne koszty dla budżetu państwa. Jeżeli działamy w sposób odpowiedzialny, to musimy działać także w interesie budżetu państwa. Nie może być tak, że bogacą się koncerny paliwowe korzystając ze światowej spekulacji paliwami (...) Wszyscy uważają, że nadmiarowe zyski powinny złożyć się na ustabilizowanie i obniżenie cen paliwa – argumentował Wojciech Balczun.Aleksandra Pawlicka zwróciła z kolei uwagę, że utrzymujące się wysokie ceny paliwa mogą negatywnie wpłynąć na wynik wyborczy ugrupowań tworzących koalicję rządzącą w następnych wyborach parlamentarnych. Minister odparł, że wysokie ceny „nie są winą złego zarządzania jakąś firmą w Polsce, tylko globalnego kryzysu na rynku paliw i zdarzeń, na które kompletnie nie mamy wpływu”. – Funkcjonując w tak rozchwianej sytuacji geopolitycznej i tak nieprzewidywalnych warunkach, gdzie każdy dzień nas zaskakuje – najczęściej negatywnie – musimy zwierać szyki i szukać rozwiązań na rzecz dobra wspólnego: państwa i obywateli – podsumował Balczun.Orlen złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie inwestycji Olefiny IIIMinister poinformował przy okazji, że zarząd Orlenu zdecydował o złożeniu doniesienia do prokuratury w sprawie inwestycji Olefiny III realizowanej za czasów byłego prezesa spółki Daniela Obajtka.– Raptem trochę ponad tydzień temu zarząd Orlenu podjął decyzję o złożeniu doniesienia do prokuratury w kolejnej kwestii związanej z realizacją inwestycji za czasów pana prezesa Obajtka, gdzie podpisywano umowę i podejmowano decyzję na poziomie zarządu i rady nadzorczej, jeśli chodzi o Olefiny III – wyjaśnił Balczun.Jego zdaniem „ówczesne władze spółki wiedziały, że ta umowa nie zostanie zrealizowana w terminie, a zgodziły się na wpisanie kar umownych rzędu 1,2 mld dolarów”. – Mamy jednoznacznie czytelną odpowiedzialność i zarządu z panem Obajtkiem, i rady nadzorczej. Tutaj już pan Obajtek nie może się schować za swoimi członkami zarządu, którzy podpisywali kontrakty, a on mówi, że on o tym nic nie wiedział – dodał gość „Pytania dnia”.Zobacz też: Ponad 4 miliardy od koncernów paliwowych. Jest decyzja Sejmu