Jeden z oskarżonych mężczyzn ma sporo na sumieniu. Jest akt oskarżenia w sprawie głośnej kradzieży Lexusa należącego do premiera Donalda Tuska – ustalił dziennikarz śledczy TVP Info Sylwester Ruszkiewicz. Za przestępstwo odpowiedzą Łukasz W. oraz Stefan N., którzy mieli wspólnie ukraść auto szefa rządu spod domu w Sopocie. Mężczyznom grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Do kradzieży auta należącego do rodziny Donalda Tuska doszło we wrześniu 2025 roku w Sopocie, w okolicy domu premiera. Kilka godzin od zgłoszenia kradzieży funkcjonariusze odnaleźli auto na jednym z parkingów w Gdańsku.W związku z kradzieżą policja zatrzymała mieszkańca Sopotu – Łukasza W. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży oraz posłużenia się podrobionymi tablicami rejestracyjnymi poprzez umieszczenie ich na skradzionym aucie. Po zatrzymaniu Łukasz W. został aresztowany. W październiku zatrzymano drugiego podejrzanego – Stefana N.Kradzież auta premiera. Podejrzani staną przed sądem w Elblągu„Śledztwo w tej sprawie zostało zakończone skierowaniem w dniu 18 sierpnia 2026 r. aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego w Elblągu” – poinformował prok. Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.Łukasz W. i Stefan N. zostali oskarżeni o to, że wspólnie i w porozumieniu dokonali kradzieży z włamaniem. „Ponadto prokurator oskarżył Łukasza W. o popełnienie dwóch kolejnych przestępstw polegających na kradzieży z włamaniem samochodów dokonanych w Elblągu i Sopocie na szkodę innych osób oraz o popełnienie trzech przestępstw polegających na użyciu jako autentycznych podrobionych tablic rejestracyjnych poprzez umieszczenie ich na uprzednio skradzionych samochodach” – przekazał prok. Duszyński.Łukasza W. cały czas przebywa w areszcie. Stefan N. został z niego zwolniony w lutym. Według doniesień medialnych, mężczyźni są powiązani ze środowiskiem pseudokibicowskim Lechii Gdańsk.Sąd nie wyznaczył jeszcze terminu rozprawy. Zobacz też: Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Sąd zdecydował w sprawie kierowcy