Areszt do 18 grudnia. Węgierski sąd przedłużył do 18 grudnia tymczasowy areszt wobec polskiego kierowcy autokaru, który w sierpniu uległ tragicznemu wypadkowi na autostradzie M3. Mężczyzna odmówił składania wyjaśnień – poinformowała Prokuratura Okręgowa w Krośnie. Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie prokurator Marta Kolendowska-Matejczuk, decyzję o przedłużeniu aresztu podjął w środę, 16 września, węgierski sąd. Postanowienie nie jest prawomocne.Prokuratura otrzymuje materiały z wypadku Prokuratura w Krośnie otrzymuje kolejne materiały dotyczące czynności procesowych prowadzonych przez węgierskie organy śledcze. Dokumentacja jest na bieżąco tłumaczona na język polski przez tłumacza przysięgłego języka węgierskiego.Wśród przekazanych materiałów znalazł się m.in. protokół przesłuchania polskiego kierowcy. Wynika z niego, że mężczyzna skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień w sprawie.W sierpniu Sąd Rejonowy w Miszkolcu zdecydował o zastosowaniu wobec kierowcy tymczasowego aresztu na okres miesiąca. Rzecznik prokuratury regionu Borsod-Abauj-Zemplen Tamas Barko informował wówczas, że według wstępnych ustaleń przyczyną wypadku mogło być zaśnięcie kierowcy za kierownicą.Zasnął z powodu zmęczenia Z ustaleń węgierskiej prokuratury wynikało, że mężczyzna zasnął z powodu zmęczenia. Autokar zjechał przez pas awaryjny na skarpę, a następnie przewrócił się na bok. Kierowca został zatrzymany i przesłuchany jako podejrzany o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego, w którym zginęło wiele osób.Do tragedii doszło w nocy z 15 na 16 sierpnia na autostradzie M3, w pobliżu miejscowości Mezokeresztes w północno-wschodniej części Węgier. Autokarem wracało z pielgrzymki do Medjugorie w Bośni i Hercegowinie 59 obywateli Polski – 57 pasażerów oraz dwóch kierowców.W wypadku zginęło 12 osób. Dziesięciu poszkodowanych trafiło do szpitali w bardzo ciężkim stanie, natomiast 37 pozostałych pasażerów odniosło lekkie obrażenia.Wszystkie ofiary śmiertelne były dorosłymi mieszkańcami województwa podkarpackiego. Większość uczestników podróży pochodziła z Podkarpacia, a dwie osoby były mieszkańcami województwa małopolskiego.Czytaj także: Sąd podjął decyzję. Areszt dla kierowcy autobusu po wypadku na Węgrzech