„Przemyślana decyzja”. Sławomir Skwarek poinformował w Sejmie o odejściu z klubu Rozwój Plus. Ponownie będzie parlamentarzystą Prawa i Sprawiedliwości, choć jeszcze w piątek rano głosował przeciw kandydatowi PiS na wicemarszałka Sejmu. – Cieszę się z powrotu do klubu Prawa i Sprawiedliwości. Chcę jasno powiedzieć, że nikt mnie do tego nie przymuszał. To jest moja decyzja, powstała po przemyśleniach – powiedział Sławomir Skwarek podczas konferencji prasowej posłów Prawa i Sprawiedliwości.– Zapraszam do ciężkiej pracy, dziękuję za zaufanie i możliwość powrotu do wartości, które są mojemu sercu najbliższe – dodał Skwarek.Mimo „przemyślanej decyzji” zaledwie dwie godziny wcześniej poseł Skwarek głosował razem z kolegami z Rozwoju Plus za wyborem Marcina Horały na wicemarszałka Sejmu, jednocześnie oddając głos „przeciw” kandydaturze Marcina Ociepy z PiS na to samo stanowisko.Sejmowa matematykaSkwarek dotychczas był członkiem klubu Rozwój Plus, który powstał po rozłamie w Prawie i Sprawiedliwości. Po odejściu Skwarka klub Rozwój Plus będzie liczył 40 posłów, a PiS – 147. Czytaj także: Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości. Oto ekipa MorawieckiegoRozwój Plus kontra PiSPowstanie Rozwoju Plus wiąże się z kryzysem wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Pod koniec lipca upłynął termin ultimatum prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który nakazał parlamentarzystom rezygnację z przynależności do zewnętrznych stowarzyszeń politycznych pod groźbą wykluczenia z partii.Politycy skupieni wokół Mateusza Morawieckiego (ponad 40 osób), w tym Marcin Horała i Krzysztof Lipiec, nie złożyli wymaganych deklaracji, uznając, że nie zrezygnowali z członkostwa w PiS, a jedynie realizują nową inicjatywę społeczną. Ostatecznie, po skierowaniu spraw do rzecznika dyscypliny, politycy ci uznali, że nie są już członkami PiS i pod koniec lipca zarejestrowali własny klub parlamentarny.Na początku sierpnia Morawiecki zapowiedział, że najpóźniej 15 października założy partię polityczną; na ten dzień planowana jest konwencja Rozwoju Plus.Czytaj także: Buntownicy Morawieckiego piszą do Kaczyńskiego. Nie chcą rozłamu