Obawy przed mobilizacją. W Rosji rozpoczęły się trzydniowe wybory parlamentarne. To pierwsze głosowanie do Dumy od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Do obsadzenia jest 450 miejsc. Zwycięstwo Jednej Rosji, partii Władimira Putina, jest powszechnie uznawane za pewnik. W wyborach startują także m.in. komuniści, LDPR, Sprawiedliwa Rosja i Nowy Lud – ugrupowania popierające w różnym stopniu politykę Kremla.Z udziału wykluczono partię Jabłoko, jedyną, która sprzeciwiała się wojnie. Rosyjskie władze od początku konfliktu ograniczają możliwość publicznej krytyki działań Kremla, a wielu przeciwników Putina zostało zmuszonych do emigracji lub trafiło do więzień.Wojna coraz bardziej odczuwalnaWojna wpływa również na życie mieszkańców Rosji. Ukraińskie ataki dronowe docierają coraz głębiej na rosyjskie terytorium. W dniu rozpoczęcia wyborów mer Moskwy Siergiej Sobianin poinformował o ataku około 350 dronów w rejonie obwodu moskiewskiego.Rosjanie obawiają się także kolejnej mobilizacji. W 2022 roku zmobilizowano około 300 tys. rezerwistów. Wołodymyr Zełenski twierdził, że jesienią może dojść do kolejnej mobilizacji, jednak Putin jak na razie temu zaprzecza.Rosyjska opozycja na emigracji zachęca przeciwników Kremla do udziału w wyborach i głosowania przeciw Jednej Rosji. Julia Nawalna, żona zamordowanego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, również zaapelowała o udział w głosowaniu. Partia Jabłoko opowiada się natomiast za jego bojkotem.Czytaj także: Losy Nestle i Auchan w Rosji przesądzone. Putin zrobił „prezent” generałowi