„Warto pokazać solidarność”. – Czekają nas wszystkich, nie tylko Ukrainę, ciężkie, trudne tygodnie i miesiące, więc warto pokazać w takiej chwili solidarność – podkreślił premier Donald Tusk, rozpoczynając wizytę w Ukrainie. Jak zaznaczył, przyjechał przede wszystkim po to, by pokazać, że Ukraina nie jest sama. Szef polskiego rządu rozpoczął w piątek wizytę w Ukrainie. W jej trakcie bierze udział w szczycie Karpackiej Inicjatywy Integracyjnej. Spotkał się również z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Po rozmowach obu Zełenski ogłosił, że Polska i Ukraina będą partnerami w ramach tzw. koalicji antybalistycznej. Tusk podkreślił z kolei, że „teraz jest już jasne, że Polska jest częścią tej inicjatywy”.– Teraz budujemy koalicję antybalistyczną, stworzymy europejski system antybalistyczny, jestem o tym przekonany na 100 proc. Będziemy o tym rozmawiali z Donaldem i będziecie tam mile widziani, będziemy tam partnerami – powiedział prezydent Ukrainy podczas wspólnej konferencji prasowej z Tuskiem.Szef polskiego rządu podziękował Zełenskiemu za deklarację. Przypomniał, że kiedy w lipcu w Paryżu Ukraina zawiązała koalicję z dziewięcioma partnerami europejskimi, wśród których nie znalazła się Polska, doszło – jak stwierdził – do „pewnego nieporozumienia”.– Teraz już jest jasne, że Polska również jest częścią tej inicjatywy – podkreślił Tusk.„Karpacka Ósemka” powołana do życia Podczas szczytu Zełenski ogłosił powołanie nowego formatu regionalnej współpracy – C8, czyli Karpackiej Ósemki. Tworzy ją osiem państw: Ukraina, Polska, Słowacja, Czechy, Rumunia, Węgry, Austria i Serbia. W inicjatywę mają być również zaangażowane instytucje Unii Europejskiej.„Dziś po raz pierwszy tu, na Ukrainie, w naszej części Karpat, odbywa się szczyt, który łączy wszystkie państwa karpackie, regiony i hromady naszych krajów. Rozpoczynamy nowy format C8 – Karpacką Ósemkę” – przekazał Zełenski w mediach społecznościowych.Ukraiński prezydent zaznaczył, że nowy format ma stworzyć silny ośrodek współpracy na poziomie Unii Europejskiej. Wśród najważniejszych obszarów wymienił bezpieczeństwo, energetykę, rozwój logistyki, transgraniczną współpracę gospodarczą oraz wsparcie lokalnych społeczności.„Dłuższe spotkanie w cztery oczy”W szczycie uczestniczą m.in. premier Donald Tusk, prezydent Serbii Aleksandar Vučić oraz prezydent Rumunii Nicușor Dan. Premier Słowacji Robert Fico odwołał przyjazd z powodu choroby. Kraj reprezentuje minister spraw wewnętrznych Matúš Šutaj Eštok.Przed rozpoczęciem szczytu Tusk zaznaczył w rozmowie z dziennikarzami, że przyjechał „głównie po to, żeby pokazać, że Ukraina nie jest sama”.– Czekają nas wszystkich, nie tylko Ukrainę, ciężkie, trudne tygodnie i miesiące, więc warto pokazać w takiej chwili solidarność. Bardzo zależało mi na tym, żeby nasi ukraińscy przyjaciele widzieli, że Polska jest z nimi – mówił premier.Zapowiedział również dłuższą rozmowę w cztery oczy z Wołodymyrem Zełenskim.– Będziemy rozmawiać o uczestnictwie Polski w koalicji antybalistycznej. Mamy przewidziane dłuższe spotkanie w cztery oczy i tam będzie okazja, żeby rozmawiać o bilateralnych relacjach, ale głównym tematem oczywiście jest szersza współpraca regionalna – zaznaczył Tusk.„Wojna na wyniszczenie gospodarki”Pytany, czy widział na miejscu efekty rosyjskich ataków dronowych, premier odpowiedział, że „na szczęście” nie widział rosyjskich dronów w akcji. Jak jednak zaznaczył, usłyszał „sporo relacji od miejscowych na temat bardzo intensywnych działań, których celem jest nie tylko zniszczenie infrastruktury energetycznej, ale też ukraińskiego przemysłu”.– Wydaje się, że ta wojna na wyniszczenie gospodarki wkracza w decydującą fazę. Wszyscy byśmy tego bardzo chcieli, żeby doszło do rozejmu, przerwania ognia i rozmów pokojowych. Słyszymy różne sugestie, że być może coś się odblokuje, ale to ciągle jest bardzo niepewne i postawa Rosji wydaje się jak na razie bardzo taka agresywna i niechętna – podkreślił. „Mówimy o możliwych scenariuszach”Premier odniósł się również do swojego czwartkowego wystąpienia w Sejmie. Mówił wówczas o możliwym scenariuszu, w którym drony lub inne pociski mogą wlatywać na terytorium państw NATO na wschodniej flance, a Rosja będzie przedstawiała takie zdarzenia jako przypadkowe.– Żeby być precyzyjnym, mówimy o możliwych scenariuszach, a nie o tym, co się zdarzy na pewno. I to, o czym już też wielokrotnie mówiłem: Polska i inne kraje muszą być przygotowane na różne scenariusze, także te bardziej dramatyczne – zaznaczył Tusk.Jak dodał premier, ostatnie wydarzenia pokazują, że koncentracja rosyjskich ataków w pobliżu granicy z Polską jest niepokojąca.– Dlatego będziemy działali na pewno niepochopnie, na pewno ostrożnie – zapewnił.Karpacka Inicjatywa IntegracyjnaZełenski przedstawiał zarys Karpackiej Inicjatywy Integracyjnej już na początku sierpnia. Tłumaczył wówczas, że pomysł wynika m.in. z potrzeby stworzenia płaszczyzny współpracy z państwami, które nie są gotowe wspierać Ukrainy dostawami broni, ale chcą angażować się w działania humanitarne, gospodarcze, związane z bezpieczeństwem oraz przyszłą odbudową kraju.W sierpniu ukraiński prezydent zapowiadał również, że szczyt ma zgromadzić ponad 500 przedstawicieli biznesu z różnych państw, a jednym z jego celów będzie przyciąganie inwestycji do regionu. Inicjatywa ma służyć nie tylko dialogowi politycznemu, lecz także rozwijaniu konkretnych projektów dotyczących m.in. infrastruktury, energetyki, transportu i współpracy transgranicznej.Koalicja antybalistycznaKoalicja antybalistyczna została zawiązana w lipcu podczas spotkania w Paryżu. Ukraina utworzyła ją wraz z dziewięcioma europejskimi partnerami: Francją, Wielką Brytanią, Niemcami, Włochami, Hiszpanią, Holandią, Norwegią, Danią i Szwecją. Jej celem jest rozwijanie wspólnych europejskich zdolności obrony przed pociskami balistycznymi.Pytany wówczas o brak Polski w tym gronie Tusk wyjaśniał, że inicjatywa ma charakter przemysłowy i przystępują do niej państwa oraz firmy gotowe wnieść odpowiedni potencjał. Zapowiadał, że jeśli polskie przedsiębiorstwa przygotują odpowiednią ofertę przemysłową, Polska przystąpi do koalicji. Czytaj także: Kallas: Rosja nasila działania hybrydowe. „To skalkulowane próby”