Gen. Jarosław Stróżyk w „Pytaniu dnia”. – Nie miejmy złudzeń. Sytuacja jest najniebezpieczniejsza od 80 lat. Nie lubię straszyć, ale społeczeństwo musi znać prawdę – powiedział w programie „Pytanie dnia” szef SKW gen. Jarosław Stróżyk. – Czy jest się czego bać? – pytała Justyna Dobrosz-Oracz w programie „Pytanie dnia” szefa SKW gen. Jarosława Stróżyka. „Pytanie dnia”: Szef SKW gen. Jarosław Stróżyk– Należy się rozsądnie bać. Alerty, które otrzymujemy z RCB muszą być przekazywane. O tym mówił już kiedyś prezydent Kennedy, że nieprzyjemna prawda jest lepsza niż miłe złudzenia. Nie miejmy złudzeń, sytuacja jest najniebezpieczniejsza od 80 lat. Nie lubię nikogo straszyć, ale społeczeństwo musi znać prawdę – powiedział.Szef SKW powtórzył, że Rosja eskaluje konflikt z Ukrainą. – Nasilone działania wymierzone w Polskę trwają już od co najmniej 2024 roku – mówił.Jako dowody eskalacji ze strony Federacji Rosyjskiej wymienił wzmożone akcje dywersyjne. – Dochodziło i dochodzi do próby dywersji na terenach różnych zakładów przemysłowych. Wspólnie z ABW osiągnęliśmy znaczące sukcesy, ale nie lubimy się nimi chwalić – kontynuował.Dobrosz-Oracz dopytywała o szczegóły. Gen. Stróżyk odparł, że udaremniono „co najmniej kilka aktów dywersji w 2025 i 2026 roku”. Jako przykład eskalacji gen. Stróżyk wymienił także rosyjskie ataki w pobliżu polskiej granicy. – Takie groźby pojawiały się już od lat. Nowością jest to, że teraz one faktycznie mają miejsce – mówił. Kilka dni temu nad Bałtykiem znaleziono szczątki rosyjskiego drona. Wiadomo już, że dokładnym badaniem bezzałogowca zajmie się SKW. – On dopiero dzisiaj do nas dotarł – wyjawił. Jak dodał, „uzbrojenie przeciwnika to zawsze cenna zdobycz”. – Dzięki temu przyjrzymy się mu pod kątem technologicznym. Być może uda nam się poznać szczegółowo trasę jego lotu – uzupełnił.Gen. Stróżyk: Sytuacja najniebezpieczniejsza od 80 latWiadomo, że dron był wyposażony w kilkukilogramowy ładunek. – Nie był on duży, ale mógłbym stanowić śmiertelne zagrożenie, uderzając np. w ciężarówkę czy lokomotywę – podkreślił.Dodał po chwili, że „to także dowód na eskalację ze strony Rosji”. – W poprzednim roku w polską przestrzeń powietrzną wleciały 23 drony. Były to proste konstrukcje, nieuzbrojone, z silnikiem z chińskiej kosiarki. Dzisiaj Rosja używa już do eskalacji uzbrojonych dronów z ładunkami wybuchowymi – powiedział.Gość „Pytania dnia” mówił także o współpracy z CIA. – Jest ona na bardzo wysokim poziomie. Niedawno z szefem CIA spotkał się minister Siemoniak, wkrótce do USA wybiera się wicepremier Kosiniak-Kamysz. To daje nam poczucie bezpieczeństwa. Regularnie wymieniamy się informacjami z CIA. Jako Polska jesteśmy regionalnymi ekspertami, bo lepiej rozumiemy Rosję – stwierdził. Pytany o to, czy zna raport CIA, o którym mówił premier Donald Tusk, nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. – Często w przestrzeni publicznej pojawiają się słowa o mitycznym raporcie. Tymczasem nasza współpraca z Amerykanami to wymiana ogromnej liczby dokumentów – powiedział.