Trwa śledztwo. Jastrzębska Spółka Węglowa poinformowała o śmierci 38-letniego górnika, który zginał w kopalni Szczygłowice w Knurowie. Do wypadku doszło podczas demontażu sekcji obudowy zmechanizowanej w likwidowanej ścianie wydobywczej. W polskim górnictwie węgla kamiennego jest to siódma w tym roku ofiara śmiertelna. Kierownik zespołu prasowego JSW Tomasz Siemieniec przekazał, że do śmiertelnego wypadku doszło ok. godz. 9.30 w znajdującej się poniżej poziomu 650 likwidowanej ścianie XXI ruchu Szczygłowice kopalni zespolonej Knurów-Szczygłowice. Zmarły górnik pracował tam od 2009 roku. „Podczas prac związanych z demontażem sekcji obudowy zmechanizowanej górnik doznał urazu głowy. Poszkodowany został niezwłocznie przetransportowany na powierzchnię, gdzie w związku z nagłym pogorszeniem się jego stanu rozpoczęto akcję reanimacyjną. Mimo trwających kilkadziesiąt minut działań ratunkowych nie udało się uratować jego życia” – powiedział Siemieniec.Ustalane będą przyczyny wypadku Służby BHP kopalni oraz Okręgowy Urząd Górniczy w Rybniku ustalają przyczyny i szczegółowe okoliczności wypadku.Z danych Wyższego Urzędu Górniczego wynika, iż jest to siódmy wypadek śmiertelny w tym roku w polskiej kopalni węgla kamiennego, a dziewiąty w górnictwie w ogóle (do dwóch wypadków śmiertelnych doszło też w górnictwie odkrywkowym).Z kolei w całym polskim górnictwie w 2025 r. było 16 wypadków śmiertelnych, w tym 12 w kopalniach węgla kamiennego. Czytaj także: Katastrofa w kopalni złota. Sto osób zginęło z powodu osunięcia ziemi