Europa chce wzmocnić własne zdolności. – Nowa europejska architektura bezpieczeństwa nie ma kopiować NATO, lecz uzupełniać jego zdolności – powiedział w Parlamencie Europejskim komisarz UE ds. obronności Andrius Kubilius. Proponowana Europejska Rada Bezpieczeństwa mogłaby stworzyć platformę współpracy państw UE z udziałem np. Ukrainy, Kanady i Norwegii – zaznaczył. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w orędziu o stanie UE ogłosiła w środę, że Europa potrzebuje mechanizmu wzorowanego na art. 4 traktatu NATO oraz Europejskiej Rady Bezpieczeństwa. Do tych zapowiedzi odniósł się unijny komisarz ds. obronności.Kubilius: nie ma konkurencji z NATO– W obronności nie widzę żadnej konkurencji ani dublowania – powiedział Andrius Kubilius w Parlamencie Europejskim w Strasburgu, poproszony o skomentowanie zarzutów, że rozwijanie unijnych struktur bezpieczeństwa może powielać zadania NATO. Według komisarza UE musi rozwijać własne zdolności pozwalające jej skuteczniej reagować na sytuacje kryzysowe. Zwrócił też uwagę, że w Unii są państwa, które nie należą do NATO i dla których szczególne znaczenie ma zawarta w Traktacie o UE klauzula wzajemnej pomocy.Większa odpowiedzialność Europy za własną obronęKubilius ocenił, że wzmacnianie europejskiej gotowości obronnej będzie jednocześnie wzmacniało NATO i partnerstwo transatlantyckie. Jak zaznaczył, transatlantyccy partnerzy oczekują od Europy, że przejmie podstawową odpowiedzialność za własną obronę konwencjonalną, przy zachowaniu przez USA roli w zakresie m.in. odstraszania nuklearnego. Czytaj także: Tarcza Wschód. Niemieccy saperzy pomagają w rozbudowieEuropejska Rada Bezpieczeństwa z udziałem partnerówZa szczególnie istotną uznał propozycję von der Leyen w sprawie utworzenia Europejskiej Rady Bezpieczeństwa. Jak powiedział, mogłaby ona stać się platformą współpracy państw UE z krajami kluczowymi dla europejskiego bezpieczeństwa. – To tworzy platformę dla takich państw jak Ukraina, Kanada, Wielka Brytania i Norwegia, razem z krajami członkowskimi UE, do stworzenia nowej architektury obronnej – powiedział Kubilius. Szczegóły jej funkcjonowania mają zostać przedstawione w przygotowywanej europejskiej strategii bezpieczeństwa.Litewski polityk przypomniał, że pomysł utworzenia Europejskiej Rady Bezpieczeństwa nie jest nowy, bo wcześniej o podobnej koncepcji mówili m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron oraz była kanclerka Niemiec Angela Merkel.Odejście od instytucji tworzonych w czasie pokojuWedług Kubiliusa jednym z najważniejszych elementów nowej agendy obronnej jest odejście od rozwiązań instytucjonalnych i doktryn wypracowanych w warunkach pokoju.Czytaj także: PE ostrzega przed Rosją i Białorusią. W rezolucji mowa o PolsceEuropejski protokół bezpieczeństwaWśród konkretnych propozycji wymienił tzw. europejski protokół bezpieczeństwa na wypadek sytuacji nadzwyczajnej, który ma służyć przygotowaniu do wdrażania art. 42 ust. 7 Traktatu o UE. To klauzula wzajemnej obrony, która zobowiązuje pozostałe państwa UE do udzielenia wszelkiej pomocy i wsparcia, jeśli jedno z krajów padnie ofiarą napaści zbrojnej.Europa potrzebuje strategicznych zdolnościKomisarz zwrócił uwagę na potrzebę rozwijania europejskich „strategicznych zdolności umożliwiających prowadzenie działań”, czyli m.in. bezpiecznej łączności satelitarnej, systemów rozpoznania kosmicznego i innych zdolności, które są niezbędne do prowadzenia nowoczesnych operacji obronnych.Możliwe przesunięcie amerykańskich zasobówJak zaznaczył, potrzeba ich rozwijania będzie szczególnie widoczna, jeśli USA zdecydują się przenieść większą część swoich zasobów z Europy.– Jeśli nasi transatlantyccy partnerzy przeniosą większą część swoich zasobów z Europy do Indo-Pacyfiku, będziemy musieli ich zastąpić – powiedział.Czytaj także: Rosjanie planowali zamachy i sabotaż. Wśród celów była Polska