„Nie szukamy wojny”. Premier Donald Tusk opublikował w internecie wystąpienie w 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę. Szef rządu przypomniał wydarzenia z 17 września 1939 roku i odniósł się do obecnych zagrożeń ze strony Rosji. – Nie damy się zastraszyć – podkreślił. Zapewnił również, że w przypadku ataku Polska odpowie wspólnie ze swoimi sojusznikami. 17 września 1939 roku Armia Czerwona wkroczyła na terytorium Rzeczypospolitej. Agresja nastąpiła nieco ponad dwa tygodnie po niemieckiej napaści na Polskę i była konsekwencją ustaleń zawartych między III Rzeszą a Związkiem Sowieckim w tajnym protokole do paktu Ribbentrop-Mołotow.Donald Tusk rozpoczął swoje wystąpienie od przypomnienia okoliczności sowieckiej agresji. Zwrócił uwagę, że Polska, prowadząca już wojnę z Niemcami, została zaatakowana również od wschodu.– 87 lat temu, 17 września 1939 roku, o świcie, gdy polscy żołnierze od dwóch tygodni bronili ojczyzny przed niemieckim najeźdźcą, ze wschodu uderzyła Armia Czerwona. Stalin zadał nam cios w plecy, łamiąc pakt o nieagresji. Totalitaryzmy podzieliły między sobą wolny kraj, naszą ojczyznę – mówił premier.– Pamiętamy obrońców Grodna, Lwowa, żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, harcerzy, partyzantów i cywilów, którzy stanęli naprzeciw przeważającej siły. Pamiętamy ofiary Katynia, Miednoje i Charkowa. Pamiętamy setki tysięcy rodzin wywiezionych na Syberię, dzieci, które nigdy nie zobaczyły swoich ojców, pamiętamy matki, które do końca życia czekały na jakąkolwiek wieść o swoich bliskich – przypomniał. „Eskalująca agresja ze strony Rosji”W dalszej części wystąpienia premier przeszedł od wydarzeń historycznych do obecnej sytuacji bezpieczeństwa. Nawiązał m.in. do ostatnich rosyjskich ataków na Ukrainę w bezpośrednim sąsiedztwie polskiej granicy.– Jako historyk doskonale wiem, że metody rosyjskich działań od stuleci pozostają bez zmian. Napaść na sąsiadów pod pretekstem wyzwolenia. W dniu takim jak ten wolałbym mówić tylko o bohaterskich czynach zapisanych na kartach historii. Niestety eskalująca agresja ze strony Rosji nie pozwala mi na to. Historia, jak wiemy, się nie powtarza, ale się rymuje, i te rymy historii musimy dzisiaj odczytywać z należytą powagą. W niedzielę w Dorohusku zawyły syreny, a szyby drżały w oknach od wybuchów. Kilkaset metrów od przejścia granicznego z Polską rosyjski dron uderzył w stację benzynową. Inny trafił w lokomotywę ukraińskiego pociągu dwa kilometry od naszej granicy – zaznaczył Tusk.„Nie damy się zastraszyć”– Noc wcześniej rosyjskie drony uszkodziły fabrykę polskiej firmy na Ukrainie. W lipcu uzbrojona rosyjska rakieta spadła na pole na Lubelszczyźnie. To nie były przypadki. I dziś mówię z całą mocą: Nie damy się zastraszyć. Rosja wcale nie musi przekraczać naszej granicy. Ona już prowadzi z nami wojnę hybrydową za pomocą dronów, aktów sabotażu i dezinformacji w internecie. Od naszych sojuszników wiemy, że najbliższe miesiące mogą przynieść kolejne prowokacje, ale nie boimy się. Nie jesteśmy też naiwni. Jestem z Gdańska. W maju 1939 roku pewien francuski polityk, przyszły nazistowski kolaborant, pytał na łamach francuskiej prasy: „Po co umierać za Gdańsk?”. Kilka miesięcy później umierała cała Europa – podkreślił szef rządu.– Tym, którzy dziś mówią, że to nie nasza wojna, przypominam tę lekcję historii. W 1939 roku sojuszników mieliśmy właściwie tylko na papierze. Zostaliśmy sami. Dziś jesteśmy w NATO i w Unii Europejskiej. Wydajemy na obronę prawie 5 proc. PKB. To niemal dwa razy więcej niż Niemcy i ponad dwa razy więcej niż Francja. Budujemy jedną z najsilniejszych armii w Europie. Z unijnego programu SAFE pozyskaliśmy 44 miliardy euro, najwięcej ze wszystkich państw Unii, a polskie granice są dzisiaj najlepiej strzeżonymi granicami na całym kontynencie – wyliczał premier.„Nie szukamy wojny”Na zakończenie szef rządu zapewnił, że Polska nie dąży do wojny, ale jest przygotowywana do obrony.– Europa, która w 1939 roku nie chciała umierać za Gdańsk, dziś finansuje polskie zbrojenia. Ale jesteśmy świadomi, że nawet największa armia nie wystarczy, jeśli naród nie będzie gotowy. Dlatego zwracam się do wszystkich, którzy z niepokojem patrzą w przyszłość. Nie szukamy wojny, ale jeśli ktokolwiek odważy się nas zaatakować, spotka się ze stanowczą odpowiedzią naszą i naszych sojuszników. Niech żyje wolna i bezpieczna Rzeczpospolita – zakończył Donald Tusk.Czytaj także: Rosyjski atak rakietowy na Kijów. Potężne eksplozje w stolicy Ukrainy