Polska poderwała myśliwce po ataku na Ukrainę. Kilka kilometrów od granicy z Polską, podczas ataku rosyjskich dronów na Ukrainę, było słychać odgłosy eksplozji – poinformował Reuters, powołując się na ukraińskiego urzędnika. Przyczyną miał być jeden z bezzałogowców. Ze wstępnych ustaleń wynika, że dron, prawdopodobnie z napędem odrzutowym, spadł lub został zestrzelony ok. 4 km od granicy, po stronie ukraińskiej. Maszyna szybko zbliżała się do naszej granicy.Jak zapewnili pogranicznicy, żadne z przejść nie zostało uszkodzone w wyniku incydentu. – Na szczęście nie doszło do trafień w infrastrukturę graniczną, w szczególności w przejście graniczne – powiedział agencji RBK-Ukraina rzecznik Państwowej Służby Granicznej Ukrainy (DPSU) Andrij Demczenko.Atak dronów na zachodnią Ukrainę. Polskie myśliwce w gotowościPo rosyjskim ataku na Ukrainę Polska poderwała myśliwce. „Informujemy, że huk słyszalny dziś przed południem w centralnej części Polski związany był z przekroczeniem bariery dźwięku przez wojskowe samoloty bojowe” – wyjaśniło w serwisie X Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.CZYTAJ TEŻ: Rosyjski atak rakietowy na Kijów. Potężne eksplozje w stolicy Ukrainy