„W ustawie jest wiele luk”. Izba Reprezentantów przegłosowała ustawę o sankcjach wobec Rosji i cłach na towary z państw kupujących rosyjską ropę naftową i gaz. Ustawa, którą wcześniej przyjął Senat, daje prezydentowi uprawnienia do nałożenia ceł w wysokości nawet 100 proc., również na towary z państw UE, jeśli spełnią określone w niej kryteria. Za ustawą zagłosowało 262 kongresmenów, przeciw było 159. Poparła ją zdecydowana większość Republikanów oraz 58 Demokratów. Głosowanie stanowi zwieńczenie trwających od kwietnia 2025 r. wysiłków Kongresu na rzecz zwiększenia presji na Rosję. Ustawa trafi teraz na biurko prezydenta. Biały Dom, który przez ponad rok sprzeciwiał się jej przyjęciu, obecnie ją popiera.„Piekielne sankcje” senatora GrahamaProjekt został zainicjowany przez zmarłego senatora Lindseya Grahama, a po jego śmierci nazwany jego imieniem. Ustawa przewiduje nałożenie ceł w wysokości do 100 proc. na towary z państw należących do największych importerów rosyjskiej ropy naftowej i gazu oraz krajów umożliwiających Rosji omijanie sankcji.Lista tych państw nie została wymieniona w ustawie, choć według danych zebranych przez Senat mogą znaleźć się na niej m.in. Chiny, Indie, Słowacja, Węgry, Azerbejdżan, Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kazachstan czy Singapur. Ustawa kodyfikuje również istniejące sankcje wobec rosyjskich władz, instytucji finansowych i sektora energetycznego oraz przewiduje możliwość nakładania kolejnych restrykcji, m.in. na rosyjską flotę cieni. Jednocześnie daje prezydentowi szerokie możliwości odstąpienia od stosowania części sankcji i ceł.„W ustawie jest wiele luk”Ustawa została przegłosowana przy znaczącym sprzeciwie Demokratów, którzy dotychczas zdecydowanie opowiadali się za wsparciem Ukrainy i zwiększaniem presji na Rosję. Ich sprzeciw budziły przede wszystkim przepisy dające prezydentowi szerokie uprawnienia do nakładania wysokich ceł, także na towary pochodzące z państw będących sojusznikami USA.Politycy Partii Demokratycznej byli jednak w tej sprawie podzieleni. Większość, w tym wiceszef komisji spraw zagranicznych Gregory Meeks, uznawała, że ustawa daje prezydentowi zbyt dużą swobodę zarówno w nakładaniu ceł, jak i odstępowaniu od sankcji. Ich zdaniem może to pozwolić na arbitralne stosowanie taryf, np. wobec Unii Europejskiej. Meeks i inni Demokraci wskazywali również, że Trump już teraz dysponuje uprawnieniami pozwalającymi mu nakładać dodatkowe sankcje na Rosję, lecz dotychczas nie zdecydował się na ich wykorzystanie.– W tej ustawie jest tyle luk, że uważam, iż jest bardzo mało prawdopodobne, by przewidziane w niej sankcje ujrzały światło dzienne – ocenił z kolei lider Demokratów w Izbie Reprezentantów Hakeem Jeffries.Jeden z czołowych kongresmenów ugrupowania, Steny Hoyer, argumentował jednak, że Trump już teraz ma uprawnienia do nakładania ceł, a odrzucenie ustawy wysłałoby zły sygnał światu.– Jeśli nie uda nam się przegłosować tego projektu ustawy, na Kremlu rozlegną się okrzyki radości, a w Kijowie pojawią się łzy – ostrzegał.„Zło nadciąga, historia wzywa”W podobny sposób argumentowali wspierający Ukrainę Republikanie, w tym współautor inicjatywy Michael McCaul. Jego zdaniem nowe przepisy mogą skłonić Rosję do negocjacji, a Kongres stanął przed wyborem między „postawą Churchilla a postawą Chamberlaina”.– Zło nadciąga, historia wzywa i teraz jest czas na działanie – oznajmił.Z kolei przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson już po głosowaniu przedstawił ustawę jako element „maksymalnej presji na machinę wojenną Putina”.„Zbyt długo Putin finansował tę niszczycielską wojnę pieniędzmi i zasobami krajów, które przymykały na to oko, a dziś to się kończy” – oznajmił w oświadczeniu.Poprawki Demokratów odrzuconeW poniedziałek komisja regulaminowa Izby odrzuciła poprawki zgłoszone przez Demokratów, które m.in. zakazywałyby nakładania ceł na europejskich sojuszników Stanów Zjednoczonych. Odrzucono również poprawkę dotyczącą finansowego wsparcia Ukrainy.Jeszcze w czerwcu Izba Reprezentantów, przy poparciu niemal wszystkich Demokratów, przegłosowała inną ustawę sankcyjną, niezawierającą zapisów o cłach. Nie została ona jednak podjęta przez Senat. Mimo zastrzeżeń do obecnej ustawy do głosowania za nią zachęcali swoich kolegów Demokraci z Senatu, którzy wspólnie z Republikanami poparli ją w lipcu.Według demokratycznej senator Jeanne Shaheen zapisy dotyczące sankcji na rosyjską flotę cieni mogą sprawić, że część zagranicznych firm zrezygnuje z kupowania rosyjskiej ropy naftowej. Aby jednak tak się stało, administracja Trumpa będzie musiała faktycznie zastosować przewidziane w ustawie restrykcje.Czytaj także: Zełenski gotowy wstrzymać ataki na Rosję. Stawia jeden warunek