Na sali sądowej się uśmiechał. W procesie Tomasza Kosowskiego oskarżonego o zabójstwo prawnika Stevena Cozziego zeznawali właśnie śledczy prowadzący sprawę. Choć ciała ofiary do dziś nie odnaleziono, prokuratura chce dla chirurga plastycznego kary śmierci. Steven Cozzi zaginął w marcu 2023 roku. Wyszedł w pracy w kancelarii Blanchard Law w Largo do łazienki i już nie wrócił do swojego biurka. Zostawił na nim klucze, telefon i portfel. Wyglądało na to, że zniknął w trakcie pisania maila.To zaniepokoiło jego męża, bo prawnik bardzo rzadko zmieniał swoje codzienne przyzwyczajenia.W tym okresie Cozzi prowadził spór sądowy z Tomaszem Kosowskim. Zaginiony reprezentował w sprawie część pozwanych przez chirurga plastycznego. Kosowski już wcześniej miał zachowywać się wobec Cozziego agresywnie, usiłował też usunąć prawnika ze sprawy cywilnej.Steven Cozzi znika. Co stało się 21 marca 2023?21 marca 2023 roku monitoring zarejestrował wchodzącą do budynku osobę z dużym pudłem. Była 8:30 rano. Kamery uchwyciły ją ponowie, gdy wychodziła, ciągnęła ze sobą ciężki wózek. Była 10:22.Detektyw ocenił, że na wózku znajdował się obiekt przypominający ciało przykryte kocem. Kilka dni po zaginięciu Cozziego funkcjonariusze zatrzymali Kosowskiego. W jego czerwonej Toyocie Corolli znaleźli 280 tys. dolarów w gotówce i m.in. dwa paszporty, strzykawkę i kamizelkę, na której znajdowała się krew prawnika. Z kolei w łazience w kancelarii wyczuwalny był wtedy mocno zapach wybielacza. Mimo próby posprzątania śledczcy znaleźli tam mnóstwo śladów krwi Stevena Cozziego.Prokurator przypomniał podczas procesu, że gdy policjanci chcieli po zatrzymaniu Kossowskiego pobrać DNA spod jego paznokci, miał włożyć palce do ust i je ssać.Podczas oglądania nagrania z monitoringu z tamtego dnia Kosowski momentami na sali sądowej się uśmiechał, gdy obok bliscy Stevena Cozziego siedzieli wyraźnie poruszeni.Samochód podejrzanego na wysypisku śmieciWedług śledczych telefon Tomasza Kosowskiego łączył się z siecią w rejonie kancelarii w czasie zaginięcia Stevena Cozziego, później został zarejestrowany w pobliżu kontenera na śmieci w innym powiecie. Detektywi uważają, że Kosowski pojechał na południe, by pozbyć się ciała.Jednak mimo przeprowadzonych poszukiwań ciała Stevena Cozziego nigdy nie odnaleziono.Czytaj także: Polka zamordowana we Włoszech. Mąż przyznał się do winyChoć Tomasz Kosowski niewiele mówił podczas dwóch dni procesu ani nie przesłuchiwał świadków, stanowczo sprzeciwiał się dopuszczaniu części materiału dowodowego. Wciąż i wciąż zgłaszał sędziemu kolejne zastrzeżenia.Dr Tomasz Kosowski odpowiada za morderstwo pierwszego stopnia. Nie przyznaje się do winy. Zrezygnował z procesu przed ławą przysięgłych i zdecydował się samodzielnie prowadzić swoją obronę. W związku z tym to sędzia zdecyduje, czy jest winny zabójstwa Stevena Cozziego. Prokuratura domaga się dla oskarżonego kary śmierci.