Miał przekroczyć uprawnienia. Były wiceminister sprawiedliwości Michał Woś odpowiada na zarzuty prokuratury dotyczący przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Prokuratura Krajowa poinformowała o postawieniu Michałowi Wosiowi zarzutu przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Chodzi m.in. o podpisywane przez niego decyzje, postanowienia administracyjne oraz wewnętrzne akty normatywne dotyczące Służby Więziennej.Woś odpowiada na zarzutyPo publikacji przez Waldemara Żurka informacji o zarzucie do sprawy odniósł się Woś.„Bardzo poważna sprawa to łapówy posła Króla, którego chrońcie. Prokuratorzy Żurka nie znaleźli czasu na przesłuchanie Kacprzyka, wyjaśnienie afer Polnordu, Giertycha, Nowaka, sprowadzanie Krala do Polski czy zarzuty dla posła Króla. Znaleźli za to wielką zbrodnię w ramach „rozliczeń”: decyzję o awansowaniu podpułkownika na pułkownika w służbie więziennej, który zbudował komórkę ds. walki z narkotykami w więzieniach” – napisał w mediach społecznościowych były wiceminister sprawiedliwości.Zdaniem polityka, „zarzut jest wyssany z palca, bo ustawa przewiduje możliwość przyznania awansu w drodze nagrody (art. 169 ustawy o SW), a obecne kierownictwo MS i SW skorzystało z tego przepisu co najmniej 336 razy”.„Złożyłem w związku z tym zawiadomienie o przestępstwie. Prokurator prowadzący postępowanie awansował z prokuratury okręgowej najpierw na delegację do regionalnej, a 8 września do krajowej. Korzyść osobista i majątkowa jak nic” – wskazał Woś.Były wiceminister sprawiedliwości zgodził się na udostępnianie wizerunku. Zobacz też: Wniosek o zatrzymanie posła PiS. Ma zostać przymusowo doprowadzony do prokuratury