Nowy krok w relacjach. Parlament Europejski poinformował w poniedziałek, że otworzy swoje przedstawicielstwo w Ottawie. Biuro ma wzmocnić współpracę polityczną UE z Kanadą. Mandat placówki obejmie również Arktykę, która ma coraz większe znaczenie strategiczne zarówno dla Unii, jak i Kanady. Decyzję o utworzeniu przedstawicielstwa podjęło prezydium Parlamentu Europejskiego.Biuro w Ottawie ma wzmocnić obecność instytucji w Kanadzie, ułatwiać kontakty między parlamentarzystami, a także zwiększać wiedzę o działalności europarlamentu wśród Kanadyjczyków – przekazał PE. Przedstawicielstwo będzie miało również mandat regionalny obejmujący Arktykę i ma stanowić „platformę współpracy parlamentarnej w sprawach o rosnącym znaczeniu strategicznym dla UE i Kanady”.Metsola: musimy współpracować jeszcze ściślej– W czasach, gdy świat staje się coraz bardziej nieprzewidywalny, partnerzy o podobnych poglądach muszą współpracować jeszcze ściślej. Europę i Kanadę łączą wartości, interesy i przywiązanie do tego samego porządku międzynarodowego opartego na zasadach – powiedziała przewodnicząca PE Roberta Metsola.Jak dodała, obecność PE w Ottawie ma przełożyć partnerstwo UE z Kanadą na ściślejszą współpracę w takich dziedzinach jak bezpieczeństwo transatlantyckie, handel i Arktyka.Czytaj także: Runął prosto w przepaść. Tragiczny wypadek w TatrachKanada może zacieśnić relacje z UEDecyzja o otwarciu biura zapadła na kilka dni przed czwartkowym wystąpieniem premiera Kanady Marka Carneya na sesji plenarnej PE w Strasburgu; w środę kanadyjski polityk wysłucha też orędzia szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen przed PE.Jak poinformował w poniedziałek dziennik „Wall Street Journal”, a za nim kanadyjskie media, Carney ma rozważać "członkostwo stowarzyszone" Kanady w UE i w ten sposób zacieśniać stosunki z Unią.Dziesiąte biuro PE poza UEBędzie to 10. przedstawicielstwo PE poza Unią. Obecnie PE ma dziewięć takich placówek – w Addis Abebie, Kiszyniowie, Dżakarcie, Londynie, Nowym Jorku, Panamie, Tiranie, Waszyngtonie i Kijowie.Czytaj także: Fałszywe postępy na froncie. Tak Rosjanie korzystają z AI