Dramatyczna pomyłka. Rosja rozpoczęła masowe odstrzały niedźwiedzi, których populacja zaczęła być niebezpieczna dla turystów i mieszkańców. Jest pierwsza ofiara. Myśliwy śmiertelnie ranił swojego kolegę podczas polowania. Tego lata rosyjskie media szeroko informowały o spektakularnych atakach niedźwiedzi. W sierpniu w republice Ałtaju niedźwiedź wyciągnął turystkę z namiotu. Kobieta nie przeżyła. Nie pomogły próby ratunku ze strony jej narzeczonego.Groza w rosyjskich lasach. Niedźwiedzie atakują turystówZ kolei pod koniec miesiąca dwie kobiety zginęły, gdy wybrały się na grzyby w Kraju Krasnodarskim. Ich ciała ze śladami zębów i pazurów niedźwiedzia zostały odnalezione w odległości kilkudziesięciu metrów od siebie.W Kraju Krasnodarskim doszło jeszcze do co najmniej dwóch śmiertelnych ataków z udziałem drapieżnika. Nie brakowało także groźnych incydentów. Rolnik z Angarska w obwodzie irkuckim cudem uszedł z życiem, gdy niedźwiedź ruszył na niego podczas prac w polu. W wielu regionach Rosji rozpoczęła się kontrola populacji niedźwiedzi. Według wstępnych danych liczba osobników wzrosła od 1990 roku ponad dwukrotnie, przekraczając 300 tysięcy. Rosyjskie media publikują obszerne wskazówki, jak uniknąć kontaktu z drapieżnikiem. Odradza się samotnych wędrówek po lesie. A do tradycyjnego ekwipunku zaleca się zabranie... petard. Odstrzał niedźwiedzi w Rosji. Wśród ofiar myśliwy„Jeśli zobaczycie niedźwiedzia, stańcie w grupie i machajcie rękami, kurtkami i plecakami nad głowami, aby optycznie powiększyć swoje rozmiary. Niedźwiedź może uznać was za zbyt dużego przeciwnika i odstąpić od ataku” – czytamy. Równocześnie rozpoczął się odstrzał zwierząt w wielu regionach Rosji. W obwodzie nowosybirskim zakończył się tragicznie, bo myśliwy pomylił niedźwiedzia z... innym myśliwym.„Wstępnie ustalono, że 12 września 2026 roku mężczyzna i jego znajomi przebywali w pobliżu wsi Karasiewo w rejonie bołotnińskim w obwodzie nowosybirskim, gdzie polowali na niedźwiedzie, posiadając odpowiednie uprawnienia. Podczas pościgu za zwierzęciem mężczyzna oddał strzał, nie upewniając się, że na linii ognia nie ma innych myśliwych. Mężczyzna został postrzelony i zmarł w szpitalu” – czytamy w oświadczeniu prokuratury obwodowej.Według Komitetu Śledczego Obwodu Nowosybirskiego myśliwy oddał strzał po zauważeniu ruchu w krzakach i założeniu, że znajduje się tam dzikie zwierzę. Był tak człowiek. Zmarły myśliwy miał 42 lata.