Czterodniowe ćwiczenia. Białoruś koncentruje siły na przesmyku suwalskim. Białoruski reżim rozpoczął czterodniowe ćwiczenia w pobliżu granic z Polską i Litwą – poinformowała białoruska redakcja Radia Wolna Europa, powołując się na ministerstwo obrony w Mińsku. Według komunikatu białoruskiego resortu ćwiczenia pod kierownictwem szefa sztabu generalnego odbywają się w dniach 15–18 września. Ich celem ma być przygotowanie dowództw i jednostek do „wspólnego wykonywania zadań podczas przygotowania i prowadzenia operacji strategicznej”.Ćwiczenia koło przesmyku suwalskiegoDziałania praktyczne zaplanowano na poligonie Hoża w obwodzie grodzieńskim, położonym bezpośrednio przy granicy z Litwą, koło obwodu suwalskiego, jednego z najbardziej newralgicznych punktów na wschodniej flance NATO. Długość przemysku suwalskiego wynosi 104 kilometry. Jest położony na polsko-litewskiej granicy, która oddziela sojusz północnoatlantycki i jego dwóch największych wrogów – Rosję i Białoruś. Białoruskie ćwiczenia odbędą się także na poligonach Brzeskim i Różańskim w obwodzie brzeskim, zlokalizowanych odpowiednio ok. 15 km i 60 km od granicy z Polską (oraz ok. 150 km i 40 km od granicy z Ukrainą). W manewrach biorą udział między innymi bataliony zmechanizowane i czołgowe, a do zadań wojsk należy, według komunikatu, „osłona granicy państwowej, walka z grupami dywersyjnymi oraz odpieranie ataków z użyciem dronów i lekkiego lotnictwa”.Strona białoruska zapewnia, że liczba uczestników oraz ilość uzbrojenia nie przekraczają progów, wymagających powiadomienia zgodnie z Dokumentem Wiedeńskim z 2011 r., a same ćwiczenia mają charakter „wyłącznie obronny”.Zobacz również: Andrzej Poczobut wrócił do Polski. „Już na terenie Najjaśniejszej”Kontrole w białoruskim wojskuManewry wpisują się w szeroki sprawdzian gotowości bojowej białoruskich struktur siłowych. 11 września białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka odwiedził poligon Obuz-Lesnowski pod Baranowiczami, deklarując, że celem jego wizyty jest weryfikacja całego sektora bezpieczeństwa państwa.Władze w Mińsku wsparły pełnoskalową agresję Rosji przeciwko Ukrainie w lutym 2022 r., udostępniając rosyjskim wojskom swoją infrastrukturę wojskową oraz przestrzeń powietrzną i lądową do przeprowadzania ataków.Radio Swaboda (Wolna Europa) zwraca uwagę, że zgodnie z kryteriami Konwencji Genewskiej Białoruś nie jest bezpośrednią stroną konfliktu zbrojnego, ponieważ jej siły zbrojne nie biorą udziału w walkach na terytorium Ukrainy.Jednak w świetle prawa międzynarodowego wsparcie logistyczne, medyczne oraz wykorzystanie białoruskiego przemysłu zbrojeniowego na rzecz armii Rosji mogą stanowić podstawę do uznania Mińska za współwinnego zbrodni agresji. Dodatkowo ukraińska Straż Graniczna poinformowała w poniedziałek, że Rosja wykorzystuje białoruskie stacje retransmisyjne do sterowania dronami atakującymi obwody w zachodniej części Ukrainy.Zobacz także: „Przygotowujemy się do wojny”. Łukaszenka zarządza wielką kontrolę armii