Śledztwo „Financial Times”. Dziennik „Financial Times” opisał, w jaki sposób Orlen stracił przynajmniej 1,6 mld zł na amatorskiej próbie kupna ropy z Wenezueli. Koncern kierowany do lutego 2024 r. przez Daniela Obajtka korzystał z mnóstwa szemranych pośredników, a ogromne sumy w kryptowalutach wyparowały na pendrive’ach rozdawanych w Caracas na prawo i lewo. W październiku 2023 r. Stany Zjednoczone poluzowały sankcje na wenezuelską ropę na okres sześciu miesięcy. Waszyngton poszedł na rękę Wenezueli, licząc na to, że ówczesny prezydent Nicolas Maduro dobrze zarobi i jednocześnie odwdzięczy się przeprowadzeniem w kraju wolnych wyborów. Orlen z Danielem Obajtkiem na czele zwęszył więc okazję do pozyskania baryłek ropy w dobrej cenie.I nie byłoby w tym nic złego, gdyby transakcję przeprowadzono z odpowiedzialnością za publiczny pieniądz i profesjonalnie. Tymczasem operacji tej dokonano z ułańską fantazją, wykorzystując całą masę szemranych pośredników. Dość powiedzieć, że dziś jeden z nich żyje w Moskwie.Sprawa ta stała się głośna w Polsce po wyborach jesienią 2023 r., ale teraz ustalenia dziennikarskiego śledztwa przedstawił w obszernym artykule dziennik „Financial Times”. Z lektury wyłania się obraz, w którym polski paliwowy gigant został wyrolowany metodą na tzw. pana gapę. Zresztą w tej historii „gapciów” było kilku.Pośrednik nr 1Jeden z nich jest w polskiej przestrzeni publicznej bardzo dobrze znany. Samer Awad został nawet zatrzymany w Dubaju na mocy noty Interpolu, ale Zjednoczone Emiraty Arabskie odmówiły jego ekstradycji do Polski. Awada można określić mianem pośrednika nr 1. Ten urodzony w Libanie w rodzinie palestyńskiej pięćdziesięciolatek studiował w Krakowie, a do branży paliwowej wszedł poprzez ONZ i iracki program ropa za jedzenie. Następnie, jak opisuje „Financial Times”, założył biznes polegający na handlu ropą z Iranu i Wenezueli.To jego Orlen pod wodzą Obajtka postawił na czele założonej w sierpniu 2022 r. spółki Orlen – Orlen Trading Switzerland (OTS). Jej celem było zwiększenie możliwości zakupowych koncernu na rynkach światowych. Było to istotne ze względu na wojnę w Ukrainie i radykalne ucięcie dostaw surowca z Rosji.Pośrednik nr 2Awad dostał więc polecenie zakupienia ropy z Wenezueli, bo otworzyło się okazyjne okno. Problem polegał na tym, że ścisłe sankcje na wenezuelską ropę sprawiły, że kraj ten wyspecjalizował się w ich obchodzeniu, omijając tradycyjny system bankowy i wykorzystując powiązaną z dolarem kryptowalutę tether (USDT). Choć sankcje zostały poluzowane, w kwestiach płatności niewiele się jednak zmieniło w przypadku pozyskiwania surowca od państwowego monopolisty PDVSA.Podczas Grand Prix Abu Dhabi w listopadzie 2023 r. Awad spiknął się więc z człowiekiem, z którym prowadził już interesy. Był nim Kam Ho „Alex” Tse, założyciel spółki w Dubaju Hannon International, zajmującej się handlem ropą.Chodziło o to, że w teorii Tse miał doświadczenie w kupowaniu ropy z rynków objętych sankcjami, szczególnie z Wenezueli, gdy pracował dla firmy z Hongkongu. Tymczasem w praktyce jego działania wyglądały, jakby nie miał o tym zielonego pojęcia albo z założenia działał w złej wierze.Tak czy inaczej, Awad z ramienia OTS podpisał umowę z Tse i Hannon International na zakup ropy. Celem było około 6 mln baryłek Merey 16 – głównej mieszanki ciężkiej ropy od PDVSA – za kwotę 345 mln dol. Inwestycja miała przynieść Orlenowi od 25 do 30 mln dol. zysku.„Umowa nie wspominała o kryptowalutach ani o rzekomych żądaniach płatności ze strony PDVSA i nie wskazywała żadnych pośredników. Przewidywała wpłatę zaliczki w wysokości dwóch trzecich kwoty. W ciągu pięciu dni firma OTS przelała Hannonowi 230 mln dol. Wtedy sprawy zaczęły przybierać zły obrót” – czytamy w „FT”. Pośrednik nr 3Tse, który zatrudniał trzy osoby, a jego firma funkcjonowała od 2,5 roku, musiał przekonwertować dolary na USDT.Zwrócił się też do Włocha Vitonicoli Mariano, właściciela firmy Lexcor Energy. Jak wskazuje „FT”, wcześniejsze doświadczenie Mariano obejmowało prowadzenie włoskiej restauracji w południowo-wschodnim Londynie, firmy produkującej filmy oraz pomagał organizować wizy dla Rosji, gdzie aktualnie mieszka.Skąd się ta postać wzięła w tej historii? Włoch powiedział Tse, że jest „mianowanym agentem PDVSA” i przedstawił rzekome dokumenty to potwierdzające. Jeszcze tego samego dnia, gdy Tse podpisał kontrakt z OTS i Awadem, zawarł bliźniaczą umowę z Mariano, czyli firmą Lexcor Energy zarejestrowaną w Londynie. „Financial Times” sprawdził, że „w całej swojej historii podmiot ten składał sprawozdania finansowe wykazujące brak aktywności gospodarczej”.Pośrednicy nr 4 i 5Tse, wyposażony już częściowo w USDT, skontaktował się z firmami Horizon Global oraz Gold Mar International Trading, które miał polecić Mariano. Włoch temu zaprzecza, a korespondencję emailową z ta ostatnią firmą uważa za sfałszowaną.Tak czy inaczej Horizon dostał od Tse 85 mln USDT (chcieli 135), a Gold Mar dostał 30 mln. dol., które miały być dopiero zamienione na USDT. Pieniądze transferowane via Dubaj jednak do PDVSA nie dotarły. W sprawie tych transferów pieniężnych toczy się zresztą w Dubaju postępowanie sądowe. Jednocześnie Orlen wysłał do Wenezueli trzy supertankowce po ropę. Awad spodziewał się, że Tse dostarczy 6 mln ropy. Statki dotarły do największego centrum załadunkowego w połowie grudnia.„Jednak tydzień po tygodniu, długo po upływie wyznaczonego terminu, trzy tankowce czekały – puste – podczas gdy na Orlenie narastały koszty przestojowe, czyli opłaty należne za przetrzymanie wynajętej jednostki poza uzgodnionym czasem. Hannon początkowo tłumaczył opóźnienia w załadunku zmianą cen przez PDVSA, a następnie stwierdził, że w pośpiechu przed zamknięciem »okna sankcyjnego« wenezuelski koncern nadawał priorytet większym odbiorcom” – pisze „FT”.„Awad i Orlen tracili cierpliwość do Hannona, który z kolei tracił cierpliwość do Mariano. Gdy w grudniu 2023 roku domagano się od niego aktualnych informacji, Mariano napisał w wiadomości na WhatsAppie do współpracownika Tse, że właśnie załatwia dokumenty dla »Delsy« – czyli ówczesnej wiceprezydent Wenezueli Delcy Rodríguez” – czytamy dalej.W ten sposób zmarnowano trzy miesiące z łagodnymi sankcjami. Był styczeń 2024 i zostały już tylko kolejne trzy miesiące luzu. Tse zaczął zachowywać się tak, jakby grunt palił mu się pod nogami i zaczął podejmować paniczne ruchy.Przyjechał bowiem do Caracas z jeszcze jednym mężczyzną, zabierając ze sobą pendrive’y zawierające ogromne sumy kryptowaluty USDT. Wynajęli też ochroniarzy w obawie przed porwaniem.Ale pośrednicy w handlu ropą pochowali się, bo Wenezuela prowadziła już śledztwo w sprawie korupcji w handlu ropą za pośrednictwem kryptowalut.Pośrednik nr 6W końcu Tse z kolegą wpadli na niejakiego José Castillo z agencji pośredniczącej Synergy. Castillo, jak twierdzi Tse, zapewniał, że załatwi ropę. Dostał USB z kluczem do portfela zawierającego 60 mln USDT. „Przez tygodnie brakowało dowodów na to, że płatność doprowadzi do pozyskania ropy. Następnie wysoko postawiony wenezuelski urzędnik przesłał Awadowi zdjęcie, które widział »Financial Times«, przedstawiające rzekomy harmonogram eksportu PDVSA do terminalu José, obejmujący marzec i kwiecień, gdzie trzy supertankowce OTS – Olympic Trophy, Hili i FPMC C Melody – były wymienione obok 1,9 mln baryłek ropy Merey 16” – pisze „FT”.Choć ropy jeszcze nie załadowano, zdjęcie było dla Tse najwyraźniej mocnym dowodem na to, że w końcu uda się załadować statki, bo znów spotkał się z Castillo i wręczył mu we włoskich delikatesach USB z kluczem do 50 mln USDT. Ale ropy i tak dalej nie było. Kontakt z Castillo za to się urwał. „Przepadło kolejne 110 mln dol.” – podsumowuje „FT”.Później Awad i Tse ratowali się próbami kupienia innego rodzaju ropy. Nie wdając się w szczegóły nastąpiła próba umywania rąk po tej katastrofie. Udało się chociaż odzyskać 21 mln USDT od Mariano, który odzyskał środki z firmy Gold Mar. Pośrednik nr 7Z tych środków nastąpił kolejny nerwowy ruch. „Tse postanowił skorzystać z usług nowego pośrednika z Caracas – Juana Rodrígueza z firmy Consulting Services. Według relacji Tse, 25 lutego jego współpracownik przekazał Rodríguezowi w ekskluzywnej restauracji w prestiżowej dzielnicy Las Mercedes w Caracas pamięć USB, zapewniającą dostęp do 11 milionów USDT” – czytamy. Dwa dni później stery w OTS przejęli nowi menedżerowie. Pierwszą ropę na statek wynajęty przez Orlen załadowano 8 marca 2024 r. Było to 500 tys. baryłek, czyli połowę tego, do czego zobowiązał się Tse ze swoją firmą Hannon. Ale skoro ropę załadowano, to Tse przekazał swojemu koledze, by spotkał się z Rodríguezem. Tak doszło do przekazania kolejnych 11 mln USDT na nośniku USB. I tak też kontakt z Rodríguezem się urwał. Orlen zerwał kontrakt z Hannonem 15 kwietnia 2024 r. i uruchomił prawników, którzy starają się odzyskać część środków, ale nie będzie to łatwe. Tse i Awad mówią, że gdyby dostali więcej czasu, to zapewniliby dostawę surowca, czyli zrobiliby to, czego nie potrafili przez cztery poprzednie miesiące. Nie dotrzymując przy tym żadnego z uzgodnionych terminów. „Według wewnętrznych szacunków OTS koszty transportu w ramach kontraktów Hannon wyniosły 72 mln USD – to więcej, niż firma spodziewała się kiedykolwiek zarobić na pierwotnej transakcji dotyczącej ropy Merey 16” – podsumowuje „FT”. 1 lutego 2024 r. Orlen poinformował o odwołaniu Daniela Obajtka z funkcji prezesa. Obecny europarlamentarzysta PiS odszedł ze stanowiska 5 lutego.