Coale wrócił z kolejną misją. Specjalny przedstawiciel Donalda Trumpa John Coale przybył do Mińska na kolejną rundę rozmów z Aleksandrem Łukaszenką. Jednym z głównych tematów ma być uwolnienie kolejnej grupy więźniów politycznych. Wizyta była zapowiadana od kilku dni. Sam Aleksander Łukaszenka mówił wcześniej, że Coale pojawi się na Białorusi 15 września.Dzień wcześniej amerykański wysłannik przebywał w Wilnie, gdzie spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Litwy Kęstutisem Budrysem. Rozmowy dotyczyły m.in. wysiłków podejmowanych na rzecz uwolnienia więźniów politycznych, bezpieczeństwa w regionie oraz działań władz w Mińsku wobec państw sąsiednich.Uwolnienie kolejnych więźniów ma być jednym z głównych tematów obecnej wizyty Coale’a. Nie ma na razie oficjalnej informacji, ile osób mogłoby odzyskać wolność.Sam Coale pod koniec sierpnia mówił, że podczas planowanej na połowę września podróży liczy na uwolnienie nawet 200-300 osób. Zapowiadał również, że chciałby doprowadzić do tego, by łączna liczba osób wypuszczonych w związku z prowadzonymi przez niego rozmowami wzrosła do około tysiąca.Według Coale’a dotychczasowe negocjacje z władzami Białorusi przyczyniły się do uwolnienia około 700-800 osób.Łukaszenka uwalnia więźniówCoale został wyznaczony przez Donalda Trumpa do prowadzenia kontaktów z Aleksandrem Łukaszenką. Amerykański przedstawiciel wielokrotnie odwiedzał Mińsk i prowadził bezpośrednie negocjacje z białoruskim przywódcą.Jedna z największych dotychczasowych akcji uwalniania więźniów nastąpiła 19 marca. Po rozmowach Coale’a z Łukaszenką białoruskie władze wypuściły 250 osób. 235 z nich pozostało na terytorium kraju, a 15 przewieziono na Litwę.W związku z porozumieniem Waszyngton zdecydował się na złagodzenie części sankcji wobec Białorusi, w tym restrykcji dotyczących sektora finansowego oraz przedsiębiorstw związanych z eksportem nawozów potasowych, m.in. Belaruskali i Belarusian Potash Company.Bialacki i Kalesnikawa uwolnieniWcześniej, w grudniu 2025 roku, w ramach porozumienia wynegocjowanego przy udziale przedstawicieli administracji Donalda Trumpa wolność odzyskały 123 osoby. Wśród nich znaleźli się laureat Pokojowej Nagrody Nobla Aleś Bialacki oraz jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci białoruskiej opozycji Maria Kalesnikawa.Również wtedy uwolnieniu więźniów towarzyszyło złagodzenie amerykańskich sankcji, m.in. dotyczących białoruskiego sektora potasowego.Jeszcze wcześniej, we wrześniu 2025 roku, Białoruś uwolniła 52 osoby, w tym cudzoziemców, dziennikarzy i przeciwników politycznych Łukaszenki. Stany Zjednoczone zdecydowały wówczas o złagodzeniu restrykcji wobec białoruskich linii lotniczych Belavia.Kluczowa rola przy uwolnieniu PoczobutaJohn Coale był również zaangażowany w starania o uwolnienie Andrzeja Poczobuta. Polski dziennikarz i działacz polskiej mniejszości odzyskał wolność 28 kwietnia 2026 roku po ponad pięciu latach spędzonych w białoruskim więzieniu.Po jego uwolnieniu polskie władze podkreślały znaczenie współpracy Warszawy i Waszyngtonu. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wskazywał na rolę prezydenta USA Donalda Trumpa, Coale’a oraz amerykańskiego Departamentu Stanu w doprowadzeniu do uwolnienia Poczobuta.Sam Coale mówił później, że polski dziennikarz od początku znajdował się „na szczycie listy” osób, o których uwolnienie zabiegał.Jak relacjonował amerykański przedstawiciel, sprawę Poczobuta podczas spotkania z Donaldem Trumpem miał wcześniej poruszyć prezydent Karol Nawrocki. Po tej rozmowie Trump miał naciskać na Coale’a, by doprowadził do uwolnienia Polaka. Nie tylko więźniowieRozmowy pomiędzy Waszyngtonem a Mińskiem mają jednak szerszy charakter. Aleksander Łukaszenka przed przyjazdem Coale’a sugerował, że jest zainteresowany dalszą poprawą relacji ze Stanami Zjednoczonymi.Wśród tematów wymienianych przez białoruskiego przywódcę znalazły się funkcjonowanie amerykańskiej ambasady w Mińsku, dalsze łagodzenie sankcji, eksport białoruskich nawozów potasowych oraz kwestie dotyczące materiałów jądrowych.Łukaszenka mówił także o możliwości zawierania ze Stanami Zjednoczonymi zarówno „małych”, jak i „dużych” porozumień, o ile będą one korzystne dla Białorusi. Jednocześnie sugerował, że uwalnianie kolejnych więźniów może być jednym z elementów negocjacji z administracją Trumpa.Dotychczasowe rozmowy pokazują, że w negocjacjach wielokrotnie dochodziło do podobnego mechanizmu: Mińsk uwalniał kolejne grupy więźniów, a Waszyngton odpowiadał łagodzeniem wybranych sankcji lub podejmowaniem działań zmierzających do stopniowej poprawy relacji z Białorusią.Czytaj także: „Gość Niedzielny” uznany za „ekstremistyczny” na Białorusi