Są dymisje. Prezes Chubu Electric Power Co., trzeciego co do wielkości przedsiębiorstwa użyteczności publicznej w Japonii, poinformował, że on i jego zastępca rezygnują, biorąc na siebie odpowiedzialność za wieloletnie manipulowanie danymi dotyczącymi bezpieczeństwa w przypadku trzęsień ziemi w dwóch reaktorach jądrowych. Operator wycofa wnioski o ich ponowne uruchomienie. Japonia stopniowo ponownie uruchamia niektóre z 54 reaktorów jądrowych zamkniętych po katastrofie w Fukushimie w 2011 roku, gdy trzęsienie ziemi o magnitudzie 9,0 u wybrzeży północno-wschodniego Japonii i następujące po nim fale tsunami spowodowały stopienie się rdzeni w trzech reaktorach należących do Tokyo Electric Power Company Holdings (TEPCO).Premierka Sanae Takaichi podjęła ostatnio decyzję o przyspieszeniu ponownego uruchamiania reaktorów jądrowych w obliczu rosnących kosztów energii i presji związanej z koniecznością redukcji emisji dwutlenku węgla.Kingo Hayashi, prezes Chubu Electric, oświadczył, że zewnętrzna komisja śledcza ustaliła, iż przedsiębiorstwo przez lata dostarczało zmanipulowane dane sejsmiczne, dotyczące reaktorów numer 3 i 4 w elektrowni jądrowej Hamaoka w Omaezaki w prefekturze Shizuoka, leżącej około 200 km na zachód od Tokio. Przyznał, że robiono tak, by mieć pewność, iż dane spełniają wymogi. Tymczasem elektrownia leży na obszarze przybrzeżnym znanym z potencjalnego ryzyka wystąpienia tak zwanych megatrzęsień ziemi w rejonie rowu tektonicznego Nankai.Problemy z kulturą korporacyjnąHayashi wskazał, że mając na uwadze poważne wątpliwości co do wiarygodności danych dotyczących bezpieczeństwa, przedsiębiorstwo podjęło decyzję o wycofaniu wniosku o ponowne uruchomienie obu reaktorów. – Mieliśmy poważne problemy z naszą kulturą korporacyjną i zarządzaniem – przyznał. – Odzyskanie zaufania publicznego jest naszym najwyższym priorytetem – zapewnił.Hayashi i jego zastępca Satoru Katsuno nie byli bezpośrednio odpowiedzialni za manipulację danymi. W oświadczeniu wskazano, że kierownictwo najwyższego szczebla uznało wczesne wznowienie działalności za kluczowy cel biznesowy i naciskało na uzyskanie pozwolenia, co mogło skłonić do popełnienia przestępstwa.Korporacja złożyła wniosek o przeprowadzenie kontroli bezpieczeństwa w celu wznowienia działalności reaktorów numer 3 i 4 w elektrowni Hamaoka o łącznej mocy nominalnej około 3,5 gigawata w 2014 i 2015 roku. Urząd Regulacji Jądrowych zawiesił kontrolę w grudniu ubiegłego roku po miesiącach wewnętrznego dochodzenia na podstawie informacji od sygnalisty. Dwa inne reaktory w elektrowni są wyłączane z eksploatacji, zaś piąty jest nieczynny.Według Urzędu Regulacji Jądrowych spośród 54 komercyjnych reaktorów w Japonii obecnie działa 11, 20 jest wyłączonych z eksploatacji, a ponad 20 innych jest wyłączanych z eksploatacji.Czytaj także: Atom przyspieszy. Prezydent Nawrocki podpisał kluczową ustawę