„Powrócą piękne klimaty”. W najbliższą niedzielę, po raz pierwszy na sportowych arenach w Polsce, zostanie wystawione widowisko teatralne, które z trybun Superauto.pl Stadionu Śląskiego będzie oglądało kilka tysięcy widzów. Inspiracją jest słynny mecz z 1957 roku, w którym Cieślik strzelił drużynie Związku Radzieckiego dwie zwycięskie bramki. Za reżyserię odpowiedzialny jest duet Janusz Zaorski-Robert Talarczyk. W rolach głównych: Maciej Musiał, Dariusz Szpakowski, Bogdan Kalus i Dorota Pomykała. Na płycie i na bieżni stadionu rozpoczęła się budowa scenografii oraz instalacji technicznych. Aktorzy uczestniczą w próbach. Część z nich odbywa się w formule online, między innymi z powodu obecności Macieja Musiała na festiwalu w Wenecji, na którym współprodukowany przez niego film – Możliwe miłości – zdobył nagrodę Srebrnego Lwa. Mimo bardzo dużego doświadczenia aktorskiego chorzowski spektakl będzie w jego karierze czymś nowym.Stadion stanie się teatrem– To będzie coś wyjątkowego, coś takiego metafizycznego. Rzeczywiście to jest szalony pomysł, żeby zrobić spektakl na stadionie. Ale my będziemy się odwoływać do wydarzenia, które działo się w tym miejscu siedemdziesiąt lat wcześniej i to ma szansę być naprawdę coś bardzo pięknego – mówił Musiał.Kanwą spektaklu jest mecz piłkarski ze Związkiem Radzieckim z 1957 roku, który został rozegrany na Stadionie Śląskim przed blisko stutysięczną widownią. Dwie zwycięskie bramki, pokonując legendarnego bramkarza Lwa Jaszyna, strzelił wówczas Gerard Cieślik. Mecz będzie komentował Dariusz Szpakowski, którego rola w spektaklu jest znacznie bardziej rozbudowana – w Chorzowie będzie Wiecznym Komentatorem.– Będę grał siebie, chociaż te moje komentarze są połączone z losami głównych bohaterów. Polskich piłkarzy, ale też ich rywali, czyli zawodników Związku Radzieckiego. Myślę, że powrócą pięknie klimaty, które sentymentalnie wspominamy ze względów sportowych, bo wygrać ze Związkiem Radzieckim tutaj, kiedy w przerwie podchodzą towarzysze i mówią – Rozstrzelają nas tutaj, przegrajcie z nimi – opowiadał Dariusz Szpakowski.Ta wojna nerwów na wielu poziomach, kolizja olbrzymich oczekiwań kibiców z serwilizmem komunistycznych elit, strach przed wygraną ze Związkiem Radzieckim i bojowe nastroje w polskiej drużynie oraz na trybunach stadionu będą główną osią dramaturgiczną spektaklu, w którym weźmie również udział publiczność. Jednym z reżyserów jest twórca słynnego Piłkarskiego pokera i wielu innych wybitnych filmów, wielki kibic – Janusz Zaorski.– Będą przystawki, będzie zupa, będzie danie główne i będą desery. To rodzaj eksperymentu, przychodzimy i nagle mamy dwie rzeczywistości i te czasy się mieszają jak w Kotle Czarownic – wyjaśnił Zaorski.Czytaj również: Wokulski jakiego nie znacie. Nowa odsłona „Lalki” z oficjalną datą premieryJednym z kilku planów spektaklu będzie piłkarska murawa Superauto.pl Stadionu Śląskiego, na której zostaną rozegrane fragmenty meczu. Aby plan się powiódł, odtwórca głównej roli w decydującym momencie nie może chybić.– Jest taki trudny moment tego spektaklu. Dla mnie najtrudniejszy, gdzie muszę strzelić gola i zapytałem Janusza – co się stanie, jak nie trafię. Janusz odpowiedział – trafisz. Z perspektywy aktorskiej to będzie najważniejsze, ale wierzę, że trafię – zaznaczył Maciej Musiał.„Łącznik, czyli pieśń o Gerardzie Cieśliku”, taki tytuł nosi spektakl, wpisuje się w szereg dotychczasowych produkcji Telewizji Polskiej poświęconych Górnemu Śląskowi, m.in. spektakli Teatru Telewizji – „Mianujom mie Hanka” i Ezi” – informuje dyrektor generalny TVP, Tomasz Sygut.– Jestem dumny, że głos Śląska i głos ze Śląska tak mocno wybrzmiewa na antenach Telewizji Polskiej. Bo przecież to wielkie wydarzenie, które przed nami to jest kolejne duże wydarzenie, które w ostatnim czasie realizujemy na Śląsku – mówił dyrektor generalny TVP.Spektakl jest koprodukcją TVP i Superato.pl Stadionu Śląskiego. Wydarzenie zapanowano na niedzielę 20 września na godz.Czytaj również: Złote Lwy przyznane. Weteran kina laureatem