Nerwowa reakcja Kremla. Jeśli Rosja zdecydowałaby się nas zaatakować, to pokonalibyśmy ją bardzo szybko – ocenił minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, wskazując na potencjał NATO. Na jego słowa zareagowała rzeczniczka MSZ Rosji, która „popisała się” kolejnym agresywnym wpisem. Jednym z kilkuset gości konferencji Yalta European Strategy (YES), zorganizowanej w Kijowie przez fundację ukraińskiego miliardera Wiktora Pinczuka, był szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Głównym tematem była kwestia zakończenia wojny Ukrainy z Rosją.Wicepremier dowodził podczas panelu dyskusyjnego, że „jeśli Rosja zdecydowałaby się nas zaatakować, to pokonalibyśmy ją bardzo szybko”. – Mamy gigantyczną przewagę, jeśli chodzi o lotnictwo, nawet jeśli do tego potencjału nie wliczymy sił amerykańskich – przekonywał, wskazując na siłę NATO.– Negocjacje są jednym ze sposobów zakończenia tej wojny. Ale innym sposobem jest to, że wojna po prostu sama wygaśnie, kiedy Putinowi zabraknie zasobów, aby ją kontynuować. Aby tak się stało, Ukraina musi skoncentrować się przede wszystkim na uderzeniach w rafinerie – mówił Sikorski. W jego ocenie „jeśli Ukraina wyłączyła połowę rosyjskich rafinerii w ciągu sześciu miesięcy, to my wyłączylibyśmy drugą połowę w sześć tygodni”. To nie pierwsza taka reakcja rzeczniczki. Wcześniej obrażała między innymi prezydentaNa słowa ministra ostro zareagowała rzeczniczka MSZ Federacji Rosyjskiej Maria Zacharowa. We wpisie na Telegramie zacytowała wypowiedź Sikorskiego i uzupełniła je o własnym komentarzem o treści „Rusofobia mózgu”. To kolejny raz, gdy obraźliwie odniosła się do polskiego polityka. W sierpniu nazwała prezydenta Karola Nawrockiego „gdańskim muzealnikiem”.Maria Zacharowa słynie z kłamania i obrażania. Niedawno znalazła winnych „ludobójstwa” w Ukrainie. Według niej „Zachód dokonuje ludobójstwa na obywatelach Ukrainy za pośrednictwem Zełenskiego”. Czytaj także: Sikorski nie boi się Rosji. „Pokonamy ją bardzo szybko”