Zdumiewające słowa. Donald Trump przyznał, że wezwał Wołodymyra Zełenskiego do zaprzestania ataków na rosyjską infrastrukturę paliwową. Amerykański prezydent miał o tym rozmawiać z Władimirem Putinem w niedawnej rozmowie telefonicznej. Wszystko wskazuje na to, że ukraińskie ataki powodujące niedobory paliwa w Rosji muszą dawać się we znaki Putinowi. Rosyjski dyktator musiał się skarżyć prezydentowi USA na ten stan rzeczy w niedawnej rozmowie telefonicznej.Trump przebywa obecnie z wizytą w Irlandii, a dokładnie był w niedzielę na imprezie golfowej Irish Open. Dziennikarze dopytywali amerykańskiego prezydenta, czy po rozmowie z Putinem rozmawiał z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim.Trump wzywa Ukrainę do zaprzestania ataków na rosyjskie paliwa– Pan Zełenski musi zrobić jedną rzecz. Musi przestać uderzać w paliwa diesla w Rosji – stwierdził Trump, stając w ten sposób po stronie agresora, który wywołał wojnę za wschodnią granicą Polski i dzień w dzień zabija ludność cywilną w ukraińskich miastach.Co więcej, najnowsze ataki armii Putina wydarzyły się niebezpieczne blisko polskiej granicy.– Niech szuka celów (Zełenski), ale nie paliwa diesla, bo powoduje w ten sposób niedobory paliwa – mówił Trump.Światowe agencje informacyjne od tygodni prezentują zdjęcia z kolejek przed stacjami benzynowymi w Rosji. Zdarzały się przypadki bójek między Rosjanami o to, kto będzie mógł zatankować.Ale uderzenia w rosyjską infrastrukturę paliwową spowalniają machinę wojenną Putina i powodują wzrost niezadowolenia społecznego. Rosjanie odczuwają w ten sposób konsekwencje wojny, którą ich dyktator sam wywołał. Czytaj także: Pierwsza takie starcie morskie w historii. Rosjanie przegrali