Klaus Bachmann w „Pytaniu dnia”. Wygrana AfD w wyborach może mieć bardzo duże konsekwencje – powiedział w rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf niemiecki historyk i politolog Klaus Bachmann. Co oznacza rosnąca siła w Niemczech AfD dla Polski i NATO – o to pytała Dorota Wysocka-Schnepf w programie „Pytanie dnia”. – To jest duży problem dla stabilizacji w całej Europie i na świecie – powiedział Klaus Bachmann. „Pytanie dnia”: Klaus Bachmann o rosnącej sile AfDAfD wygrała lokalne wybory w Saksonii, choć do bezwzględnej większości zabrakło jej trzech mandatów. – Zobaczymy, do czego to doprowadzi. W swoim programie mieli m.in. reemigrację. A to oznacza walkę z tymi, co nie mają obywatelstwa albo posiadają tylko prawo pobytu. To może dotyczyć także Polaków – zaznaczył. Jednym z postulatów AfD jest zakaz zatrudnienia obcokrajowców w sektorze publicznym. – To nośne hasło jak się jest w opozycji. Jeśli będzie się to chciało wprowadzić w życie, to można sobie wyobrazić, że dany obywatel pójdzie do sądu i sprawa będzie się ciągnęła przez jakiś czas. Jak by to miało wyglądać na masową skalę? Ciężko sobie to wyobrazić – zastanawiał się Bachmann. Reforma UE to zasłona dymna. Chodzi o rozbicie europejskiej wspólnotyDodał do tego, że „hasło reemigracji jest niezgodne z prawem UE”. Prowadząca „Pytanie dnia” dopytywała, dlaczego polska prawica widzi w AfD sojusznika. – Mają wspólnotę celów. Dotyczy to np. reformy albo – mówiąc szczerze – rozbicia UE. Tego chce Konfederacja. PiS o tym mówi mniej, ale wystarczy spojrzeć na to, jak rządzili w latach 2015–2023 – mówił. Uzupełnił, że „wprawdzie AfD mówi o reformie UE, ale w praktyce oznacza to rozbicie europejskiej wspólnoty”.AfD chce być w objęciach PutinaBachmann zauważył także, że ewentualne zwycięstwo AfD w krajowych wyborach będzie dużym problemem dla systemu bezpieczeństwa. – Oni mówią otwarcie, że wojna na Ukrainie to nie jest problem. Nie chcą wspierać Kijowa, tylko widzą możliwość współpracy z Rosją. Nie życzą sobie także obecności Amerykanów w Niemczech – uzupełnił. Dodał także, że jednym z postulatów AfD jest hasło, że „Bundeswera ma bronić Niemiec”. – A to stawia pod znakiem zapytania ewentualne wsparcie Polski czy państw bałtyckich, gdyby doszło do ataku ze strony Rosji – spuentował.