Skrajna nieodpowiedzialność. Policjanci z grupy zatrzymali dwóch nieletnich na motocyklach elektrycznych, którzy nie zatrzymali się do kontroli. Pojazdy, którymi się poruszali, nie były dopuszczone do ruchu, nie posiadały tablic rejestracyjnych i obowiązkowego ubezpieczenia, do tego młodzi piraci jechali chodnikiem. Do zdarzenia doszło w czwartek przed godziną 19 na ulicy Sportowej w Rybniku-Niedobczycach. Policjanci z grupy Speed namierzyli kierujących motocyklami elektrycznymi bez tablic rejestracyjnych, poruszających się po chodniku. Gdy wydali sygnały do zatrzymania się, by przeprowadzić kontrolę drogową, motocykliści zaczęli uciekać.Podczas ucieczki wjechali w ulicę Bulwary nad Nacyną, gdzie znajduje się droga dla pieszych i rowerów, w dalszym ciągu ignorując sygnały do zatrzymania się. W pewnym momencie, na łuku drogi, jeden z motocyklistów nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w metalową barierkę i wywrócił się.Po chwili jego kompan również stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w metalową barierkę oraz motocyklistę, wywracając pojazd. Mundurowi zatrzymali kierujących – 14- i 16-latka. O zdarzeniu poinformowali ich rodziców. Wezwali też na miejsce pogotowie ratunkowe. Na szczęście nikt nie ucierpiał w tym zdarzeniu.Sąd rodzinny dla nastolatków, mandat dla rodzicówSprawa została skierowana do sądu rodzinnego w Rybniku. Rodzice nastolatków zostali ukarani mandatami karnymi za udostępnienie pojazdów do jazdy po drodze publicznej osobom, które nie posiadają uprawnień do kierowania pojazdami. Za brak obowiązkowego ubezpieczenia pojazdów, policjanci sporządzili wnioski do ubezpieczeniowego funduszu gwarancyjnego.„Apel do Rodziców! Pamiętajcie – rozmowa i edukacja to podstawa!” – napisali policjanci. „Spora część użytkowników hulajnóg lub motocykli elektrycznych to młodzież, dlatego świadomość zagrożeń powinna zaczynać się w domu. Rodzice, rozmawiajcie z dziećmi, uczcie przepisów, uczulajcie na zagrożenia, jakie kierujący jednośladami może napotkać na swojej drodze!” – zaapelowali.Czytaj także: Ryzykują życie dla lajków. Skrajny brak wyobraźni w centrum Warszawy