„Salonowiec” – nowy program w TVP Info. Bezkarność Grzegorza Brauna i bezradność organów ścigania wobec tego polityka wywołała gorącą dyskusję w programie „Salonowiec” w TVP Info. Malarka i pisarka Hanna Bakuła nazwała nawet lidera Konfederacji Korony Polskiej „wstrętnym bachorem”. Goście programu porównywali postawę organów ścigania wobec osób biorących udział w protestach Ostatniego Pokolenia z tym, jak te same organy obchodzą się z Grzegorzem Braunem. Hanna Bakuła oceniła, że Braun zachowuje się „jak sześciolatek, który potrafi unieść gaśnicę, ale generalnie to jest umysłowość taka – napluję, przewrócę”. „Salonowiec” w TVP Info. „To, co pan Braun wyczynia”– Tak protestują dzieci specjalnej troski. On według mnie ma duże zaburzenia osobowości, ponieważ nie jest dorosłym człowiekiem, jest po prostu wstrętnym bachorem – stwierdziła artystka. Prowadzący program Mikołaj Lizut pytał swoich gości również o to, czy afera Zondacrypto zmieni cokolwiek w polskiej polityce, czy jednak nasze społeczeństwo jest „zaszczepione na afery”.Kazimiera Szczuka wyraziła nadzieję, że dojdzie do zmian, choć jej zdaniem „rosną wymagania: żeby afera przeżarła, to musi być coś strasznego”. CZYTAJ TAKŻE: Partia Brauna niedoszacowana? „Definiuje ich nacjonalizm, a nie patriotyzm”– Liczę na to, że młodzież płci męskiej, która fascynuje się kryptowalutami i głosuje na Konfederację, przestraszy się trochę tego, że jakaś piramida krąży po rynku, że to nie jest tak, że każdy się dorobi – i może trochę się ostudzi ten entuzjazm i pomyślą sobie, że jeśli ktoś ma zarobić, to ktoś musi stracić. Może jakaś refleksja z tego wyniknie – powiedziała. Czy sprawa Zondacrypto zmieni coś w naszym kraju?Malarka i pisarka Hanna Bakuła oceniła, że cały czas mamy w krwiobiegu rewolucję. – Jesteśmy zarażeni rewolucją, my jesteśmy społecznością ujadającą, cały czas tylko patrzymy, kogo by ugryźć – podkreśliła. – Młodzi ludzie, którzy być może przyjdą do rozumu, albo rozum do nich przyjdzie, zastanowią się, co wyprawiają. Przecież to jest wszystko bez sensu, to jest jak gra w bambuko, nie wiadomo, o co chodzi – powiedziała, dodając, że ma staromodne poglądy, gdyż uważa, iż pieniądze biorą się z pracy.Dziennikarz i DJ Rafał Bryndal wyraził przekonanie, że „ta afera na pewno coś zmieni, tylko pytanie, czy skończy się to jak zwykle komisją sejmową, czy będzie to już tylko sprawa prokuratury”. CZYTAJ TAKŻE: „To dopiero preludium”. Opolska komentuje aferę Zondacrypto