„Obniży koszty wykonywania kary”. Sejm zajmie się projektem rozszerzającym możliwości stosowania dozoru elektronicznego. Większa liczba skazanych mogłaby dzięki niemu odbywać część kary poza zakładem karnym. Projekt ma ograniczyć przeludnienie więzień, obniżyć koszty wykonywania kary, ale przede wszystkim zmniejszyć prawdopodobieństwo ponownego skazania. System dozoru elektronicznego, który zaczął funkcjonować w naszym kraju od września 2009 r., to forma odbywania krótkoterminowej kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym, najczęściej w miejscu zamieszkania skazanego, przy użyciu elektronicznej aparatury monitorującej – czyli w praktyce zakładanej zwykle na nogę tzw. bransoletki oraz rejestratora zainstalowanego w miejscu zamieszkania.Takie rozwiązanie pozwala na kontrolę miejsca przebywania skazanego stacjonarnie w określonym miejscu i czasie oraz mobilnie poprzez kontrolę bieżącego miejsca pobytu. W tym systemie realizowany jest też dozór zbliżeniowy, czyli czy skazany utrzymuje wymaganą odległość od innej wskazanej osoby.Projekt autorstwa resortu sprawiedliwości, którego pierwsze czytanie zaplanowano na najbliższym posiedzeniu Sejmu, to kolejne rozwiązanie, które ma rozszerzyć możliwość stosowania tego dozoru na większą grupę skazanych.Więcej skazanych skorzysta z dozoru elektronicznego. Jak ma działać system? Obecnie, zgodnie z Kodeksem karnym wykonawczym, sąd może zezwolić na odbycie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego m.in. gdy orzeczona kara jest niższa niż trzy lata, a skazanemu pozostała do odbycia w zakładzie karnym część kary nieprzekraczająca sześciu miesięcy.CZYTAJ TAKŻE: Resocjalizacja więźniów. „System nie pomaga”Projektowana nowela ma umożliwić sądom penitencjarnym udzielenie skazanemu w takiej sytuacji zezwolenia na dozór elektroniczny, gdy pozostała część kary wynosi do półtora roku.Taka możliwość ma też dotyczyć osób, które otrzymały dwie lub więcej kary pozbawienia wolności niepodlegające łączeniu, które skazany ma odbyć kolejno, jeśli ich suma również jest niższa niż trzy lata. Wówczas także będzie można skorzystać z dozoru, jeśli pozostała do odbycia część w wymiarze wynosi do półtora roku.„Oznacza to, że większa liczba skazanych będzie mogła odbywać część kary poza zakładem karnym, pod kontrolą elektroniczną. Rozwiązanie pozwoli im zachować więzi rodzinne, pracę i wywiązywać się z obowiązków, m.in. alimentacyjnych, co ułatwi powrót do życia po zakończeniu kary” – przekonują autorzy projektu. Dodają, że „nowe regulacje będą uzupełnieniem lub alternatywą dla warunkowego przedterminowego zwolnienia”.Mniejsze prawdopodobieństwo ponownego skazaniaJak zaznacza MS „badania wskazują, że osoby odbywające karę w systemie dozoru elektronicznego mają o około 27 proc. mniejsze prawdopodobieństwo ponownego skazania niż osoby odbywające karę w warunkach izolacji”.Rząd przyjął ten projekt nowelizacji Kodeksu karnego wykonawczego na początku sierpnia br. Pierwsze czytanie projektu wstępnie zaplanowano na piątek 18 września po południu. Nowe przepisy miałyby wejść w życie po upływie sześciu miesięcy od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.Według statystyk resortu sprawiedliwości na koniec czerwca br. w ramach dozoru elektronicznego wykonywanych było ponad 5,7 tys. orzeczeń, a od 2009 r. system objął ponad 223 tys. osób.ZOBACZ TAKŻE: Psy z patoschronisk znajdą opiekę w zakładach karnych