Podsumowanie dnia. W walce o bezpieczeństwo na torach, pracownicy kolei zapowiedzieli spowolnienie podczas kursowania pociągów w piątek. Policja interweniował w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości w Warszawie. Ma to związek z odwołanym wczoraj rektorem uczelni. Efekt był taki, że ponad 1 tysiąc składów było opóźnionych. W kuluarach szczytu państw BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny, RPA) w Delhi premier Indii Narendra Modi omówił z rosyjskim dyktatorem Władimirem Putinem kwestie „konfliktu w regionie Morza Czarnego”. Ćwierć wieku po atakach Al-Kaidy na World Trade Center rodziny zabitych, pierwsi ratownicy oraz byli i obecni przywódcy USA oddali hołd zmarłym podczas uroczystości na Ground Zero. W zamachach 11 września 2001 roku zginęło 2977 osób. Wśród ofiar było ośmioro Polaków. Interwencja w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości początkowo miała miejsce dlatego, że wybrany na p.o. rektora-komendanta Sławomir Cudak nie został wpuszczony do budynku uczelni przez protestujących – głównie polityków PiS popierających odwołanego wczoraj rektora Michała Sopińskiego – m.in. posłankę Marię Kurowską, czy działacza opozycji demokratycznej w PRL Adama Borowskiego. Atmosferę podgrzewali też dziennikarze telewizji Republika.Policja w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości– Proszę pozwolić mi wykonywać moje obowiązki, proszę mi umożliwić sprawowanie obowiązków rektora-komendanta – apelował Cudak. Powołał się na decyzję resortu sprawiedliwości i podkreślił, że jest legalnie sprawującym obowiązki rektorem-komendantem.Kurowska, zwracając się do Cudaka, twierdziła z kolei, że nie jest on pracownikiem uczelni, a rektor jest jeden i – jej zdaniem – jest nim Sopiński.Sopiński powiedział z kolei na antenie Telewizji Republika, że decyzja o odwołaniu go z funkcji rektora-komendanta Akademii nie została mu doręczona.Policja kordonem otoczyła budynek i przed godz. 12 umożliwiła nowemu rektorowi wejście do siedziby.Koniec strajku kolejarzyW piątkowe południe zakończyły się działania maszynistów polegające na ograniczeniu prędkości na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 kilometrów na godzinę – przekazał w piątek szef Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych Leszek Miętek. Jego zdaniem środowa katastrofa, w której zginęła jedna osoba, była „przekroczeniem czerwonej linii”.– Z kolejarską punktualnością o godzinie 12 rozpoczynamy konferencję prasową. Właśnie w tej chwili zakończyły się działania maszynistów, które zostały podjęte na apel Rady Krajowej (Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych) o ograniczeniu prędkości na przejazdach kolejowo-drogowych – mówił Miętek.Czytaj również: „Przekroczenie czerwonej linii”. Koniec protestu maszynistów na koleiSzczyt państw BRICS w New DelhiW kuluarach szczytu państw BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny, RPA) w Delhi premier Indii Narendra Modi omówił z rosyjskim dyktatorem Władimirem Putinem kwestie „konfliktu w regionie Morza Czarnego”. Modi, wskazując na zagrożenia dla handlu morskiego, zadeklarował chęć wsparcia wysiłków pokojowych. W swoim wystąpieniu podczas Forum Biznesu Putin zaatakował kraje G7.„Konflikty na Bliskim Wschodzie i w regionie Morza Czarnego wywarły wpływ na handel morski oraz bezpieczeństwo indyjskich marynarzy” – przekazało w komunikacie ministerstwo spraw zagranicznych Indii. Premier Narendra Modi podkreślił, że „dialog i dyplomacja to właściwa droga do rozwiązywania konfliktów”, a Indie są „gotowe do wsparcia działań na rzecz pokoju”.Przywódcy rozmawiali również o współpracy w sektorach obronności i energetyki w ramach „specjalnego i uprzywilejowanego partnerstwa strategicznego”. Władimir Putin zaprosił indyjskiego przywódcę do Rosji na 24. doroczny szczyt Indie-Rosja. Według portalu ANI Modi przyjął zaproszenie.Było to już drugie spotkanie obu polityków w ciągu zaledwie dwóch tygodni. Pod koniec sierpnia podczas szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SzoW) w stolicy Kirgistanu, Biszkeku, Modi oświadczył Putinowi, że „w imię dobra ludzkości” wojna w Ukrainie musi się zakończyć, a New Delhi poprze proces pokojowy.Zamach terrorystyczny na World Trade CenterĆwierć wieku po atakach Al-Kaidy na World Trade Center rodziny zabitych, pierwsi ratownicy oraz byli i obecni przywódcy USA oddali hołd zmarłym podczas uroczystości na Ground Zero. W zamachach 11 września 2001 roku zginęło 2977 osób. Wśród ofiar było ośmioro Polaków.Uroczystość rozpoczęła się w piątek rano (czasu miejscowego) na placu 9/11 Memorial w miejscu, gdzie stały bliźniacze wieże World Trade Center. Centralnym punktem ceremonii było odczytywanie przez krewnych nazwisk ofiar ataku z 11 września 2001 roku. Towarzyszyły mu występy muzyczne, m.in. światowej sławy wiolonczelisty Yo-Yo Ma.Uroczystość przerywały chwile ciszy dokładnie w momentach, w których 25 lat temu samoloty uderzyły w północną i południową wieżę WTC oraz w Pentagon. Po raz pierwszy dodano w tym roku moment ciszy, poświęcony tysiącom ratowników, pracownikom usuwającym gruzy, mieszkańcom i innych osobom, które zmarły później wskutek chorób związanych z toksycznym pyłem i innymi następstwami zamachów. Jak poinformowało 9/11 Memorial & Museum, odtąd ma on być stałą częścią dorocznych obchodów.Czytaj także: Były symbolem Nowego Jorku. Jak powstały i upadły bliźniacze wieże