Ponad tysiąc spóźnionych pociągów. W walce o bezpieczeństwo na torach, pracownicy kolei zapowiedzieli spowolnienie podczas kursowania pociągów w piątek (11 września). Efekt był taki, że ponad 1 tysiąc składów było opóźnionych. – Sytuację na kolei można porównać do kostek domina: przewrócenie jednej wywołuje cały ciąg zdarzeń. Spóźnienie jednego pociągu pociąga za sobą spóźnienia kolejnych. Do godziny 18 spośród 5,2 tys. pociągów, które wyruszyły w trasę, spóźnionych było 1,1 tys. A ich łączne opóźnienie sięgnęło 31 tysięcy minut – powiedział Przemysław Zieliński z biura prasowego PKP PLK.Dodał, że sytuacja w całej Polsce powoli wraca do normy, ale jest za wcześnie by powiedzieć, kiedy pociągi powrócą do rozkładowych czasów połączeń.Protest maszynistów spowolnił ruch na koleiOd północy z czwartku na piątek do piątku do godz. 12 trwał protest, w ramach którego maszyniści pociągów zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do tzw. bezpiecznej prędkości, czyli 20 km/godz. W ten sposób chcieli zwrócić uwagę na kwestię bezpieczeństwa na przejazdach po serii zdarzeń i wypadków, do jakich doszło o ostatnim czasie. Czytaj także: Opóźnienia na kolei. Od północy trwa protest maszynistówW środę w Sokolnikach Suchych (woj. mazowieckie) w wyniku zderzenia pociągu z ciężarówką zginęła pasażerka składu, byli też ranni, w tym maszynista pociągu.