Podcast „Powiem to pierwszy raz”. Gościnią kolejnego odcinka „Powiem to pierwszy raz” jest Sylwia Chutnik – pisarka, felietonistka i aktywistka. W rozmowie z Pauliną Sochą-Jakubowską opowiada m.in. o tym, czego nauczył ją feminizm, własnych przywilejach i o tym, dlaczego jednostkowy sukces nie przekłada się na możliwości innych osób. Co mi po niezależności, skoro wokół mnie jest tyle problemów, tyle kobiet, które potrzebują pomocy? Na chwilę poszłam w taką neoliberalną ścieżkę, na chwilę i subtelnie, że skoro mi się udało „to i to”, to dlaczego inne osoby tego nie mogą zrobić. Jakbym nie widziała swoich przywilejów, tego, że jestem dziewczyną z dużego miasta, że po prostu mi „się udało”, albo „zrobiłam to”. To moja jednostkowa opowieść, ona ma się nijak do sytuacji życiowej innych osób – wyznaje w podcaście „Powiem to pierwszy raz” Sylwia Chutnik, pisarka, felietonistka i aktywistka.W rozmowie wokół książki „Dżinsy na parapecie. O równości dla dzieci”, w której historię przełomu 1989 roku Chutnik przybliża najmłodszym czytelnikom, pisarka mówi, że „feminizm nauczył ją pokory”.– To, że ja tak myślę, tak mi się życie potoczyło, tak mam, to może być inspirujące, ale… mnóstwo coachów mówi, że „wystarczy, że będziesz afirmowała”. To weź powiedz to samodzielnej matce trójki dzieci z orzeczeniami o niepełnosprawności, która siedzi na najniższej krajowej – dodaje.Czytaj także: „Trudno pożyczyć kasę na zjazd z K2”. Wyznania himalaisty Andrzeja Bargiela