Szykują się radykalne zmiany przepisów Rząd szykuje zmiany w prawie, po ostatnich tragicznych zdarzeniach na kolei. Kary będą surowsze, nowe uprawnienia zyskają też funkcjonariusze Służby Ochrony Kolei. Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec poinformował, że został przygotowany pakiet zmian, który będzie skierowany na posiedzenie Rady Ministrów we wtorek (15 września).SOK-iści będą wlepiać mandaty za wykroczenia drogoweW ramach tego pakietu wjazd na przejazd kolejowy, gdy opuszczone są rogatki, jest sygnał dźwiękowy oraz kierowca spowoduje ryzyko katastrofy drogowej skutkować będzie automatycznym zabraniem uprawnień do prowadzenia pojazdu na trzy miesiące dla tego kierowcy. Dodał również, ta sprawa może być przez sąd potraktowana jako kara bezwzględnego więzienia na okres co najmniej roku lub trzech lat.– Również dajemy nowe uprawnienia funkcjonariuszom Straży Ochrony Kolei tak, aby oni mogli na równi z policjantami nakładać mandaty związane właśnie z naruszeniem tych przepisów ruchu drogowego – oświadczył wiceminister. Czytaj także: „Zmiany w trybie pilnym”. Nawet utrata prawa jazdy za złamanie przepisów na torachBukowiec zauważył, że jeśli Rada Ministrów przyjmie zmiany przepisów we wtorek, to będą chcieli przeprowadzić je skutecznie przez Sejm i Senat w jak najszybszym czasie.– Wierzę w to, że pan prezydent również podpisze te zmiany, bo chodzi nam wszystkim o bezpieczeństwo Polaków – podsumował wiceminister.Będzie projekt ustawy o czasie pracy maszynistówW środę doszło do wypadku na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że kierujący ciężarówką wjechał na tory pomimo nadawanego sygnału świetlnego zakazującego wjazdu, doprowadzając do zderzenia z pociągiem PKP Intercity relacji Lublin–Szczecin. Szef Ministerstwa Infrastruktury Dariusz Klimczak zadeklarował później m.in. rozpoczęcie prac nad projektem ustawy o czasie pracy maszynistów. Czytaj także: Wypadki na przejazdach kolejowych. Związek maszynistów wystosował apelTeraz za wykroczenia na przejeździe kolejowym grozi 2 tys. zł mandatu, 15 punktów karnych, a przy ponownym popełnieniu tego samego czynu w ciągu dwóch lat mandat w wysokości 4 tys. zł. Sankcje te dotyczą m.in. wjazdu na czerwonym świetle lub migających sygnałach, wjeżdżania, gdy zapory się opuszczają lub się nie podniosły do końca, omijania opuszczonych rogatek oraz wjazdu na tory, jeśli nie ma miejsca, by z nich zjechać.