Testy bezzałogowców dalekiego zasięgu. Na 11 września Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiedział testy polskich bezzałogowych systemów uzbrojenia dalekiego zasięgu, realizowane w ramach rozwijanej przez Siły Zbrojne RP zdolności Deep Precision Strike. Wydzielono dla nich specjalny korytarz powietrzny, który może być wykorzystywany od 8.00 rano do godziny 21.00. „Wojsko sprawdza które bezzałogowe statki powietrzne mogłyby w najlepszy możliwy sposób wzmocnić polskie Siły Zbrojne. Testowane drony są polskiej produkcji. A ich główną zdolnością jest wykonywanie uderzeń dronowych dalekiego zasięgu (Deep Precision Strike), czyli powyżej 1000 kilometrów” – można przeczytać w komunikacie Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.Korytarz powietrzny dla wojskowych bezzałogowcówPotwierdzeniem, że dzisiejsze loty rzeczywiście są związane z tym programem, jest wyznaczenie w przestrzeni powietrznej bardzo długiego korytarza – TSA460A/B/C/D. Ma on około 900–1000 km długości. Łączy on Wicko Morskie (okolice Ustki) z Nową Dębą na Podkarpaciu (przez zachodnią i południową Polskę). Rezerwacja obejmuje godz. 8.00-21.00. Według danych dotyczących zarezerwowanej przestrzeni korytarz znajduje się stosunkowo nisko – do około 4500 stóp (1372 m).Czytaj także: Polska zbrojeniówka w natarciu. Premiera pojazdu pancernego dla armiiJakie drony wojsko może testować?Armia ani MON nie ujawniły jakie konstrucje dronów są testowane. Media i analitycy wskazują jednak na kilka polskich bezzałogowców, które pasują do profilu programu.Warmate 50. To prawdopodobnie jedna z najważniejszych konstrukcji, które należy brać pod uwagę. Warmate 50 jest większym przedstawicielem rodziny amunicji krążącej Grupy WB. Według publicznie prezentowanych informacji może mieć zasięg rzędu 1000 km i przenosić głowicę o masie około 50 kg.MTJD-15. Modular Turbo Jet Drone 15 jest bezzałogowcem napędzanym silnikiem turboodrzutowym. Publicznie podawany zasięg konstrukcji sięga około 1000 km, a prędkość przelotowa przekracza 600 km/godz. Projekt został zaprezentowany m.in. podczas MSPO 2025. Czytaj także: Polska stawia na drony. Te maszyny niedługo trafią do naszej armiiHornet. Dalekiego zasięgu bezzałogowiec uderzeniowy typu one-way attack. Linia produkcyjna Horneta została oficjalnie zaprezentowana w lipcu 2026 r.Drony latają bez głowic bojowychTestowane drony nie mają głowic bojowych ani materiałów wybuchowych. Wojsko sprawdza przede wszystkim zachowanie konstrukcji podczas bardzo długiego przelotu: nawigację, łączność, sterowanie, stabilność lotu oraz zdolność do wykonania założonej misji.Można więc powiedzieć, że dzisiejsze przeloty są przede wszystkim demonstracją zdolności platform do pokonania bardzo dużego dystansu, a nie próbą rzeczywistego ataku na cel oddalony o 1000 km. Czytaj także: Rosyjskie drony zestrzelone nad Polską. „W końcu reagujemy”„Możliwe, że usłyszą Państwo te testy i/lub zobaczą drony w powietrzu, choć będą lecieć na bardzo dużej wysokości. Testy prowadzi Inspektorat Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia” – informuje oświadczenie Dowództwa Generalnego RSZ.