Chce zachęcić Polki do badań. – Profilaktyka to temat, o którym wszyscy wiemy, że jest ważny, ale odkładamy go na później. Bo nie mamy czasu, bo się boimy, bo wydaje nam się, że skoro nic nas nie boli, to wszystko jest w porządku. Dlatego pomyślałam, że jeśli moja obecność w tej kampanii sprawi, że choć kilka osób zatrzyma się na chwilę i pomyśli „dobrze, zapisuję się na badania”, to wystarczający powód, by się zaangażować – mówi w rozmowie z portalem TVP.Info wokalistka Ania Karwan. Choć dostęp do badań profilaktycznych w Polsce jest coraz łatwiejszy, niewiele z uprawnionych osób z nich korzysta. W ciągu ostatnich dwóch lat z programu profilaktyki raka piersi – w ramach którego kobietom po 45. roku życia przysługuje darmowa mammografia – skorzystało z niej jedynie 32,77 proc. Polek. Z programu profilaktyki raka szyjki macicy – wykorzystującego test HPV HR, na który można już zapisać się online przez Internetowe Konto Pacjenta – ledwie 15,22 proc. kobiet. Podobnie 15 procent uprawnionych obu płci zapisało się na kolonoskopię z programu przesiewowego raka jelita grubego.Z tych wyników nie jest zadowolone Ministerstwo Zdrowia. Żeby zachęcić do badań, ogłosiło wrzesień miesiącem profilaktyki. Przy tej okazji resort ruszył z kampanią „Profilaktyka – podaj dalej”. – Kampania opiera się na prostym założeniu: o zdrowiu warto nie tylko pamiętać samemu, ale również przypominać o nim osobom, które są dla nas ważne. Czasem wystarczy rozmowa, wiadomość czy przypomnienie, by ktoś zrobił pierwszy krok i o siebie zadbał – mówi nam Tomasz Lewandowski, dyrektor Departament Edukacji i Promocji Zdrowia w MZ.„Bo nie mamy czasu, bo się boimy, bo skoro nic nie boli, to jest w porządku”Dlaczego jego zdaniem procent uprawnionych do badań Polek i Polaków jest tak niski, mimo że zapisanie się na badania nie wymaga wielkiego wysiłku? – To pokazuje, że ważne jest nie tylko zapewnienie dostępu do świadczeń, ale i docieranie do pacjentów z informacją o nich.Z nadzieją, że to się uda, Ministerstwo Zdrowia zaprosiło do udziału w „Podaj dalej” znane osoby publiczne, w tym m.in. Anię Karwan. Zapytaliśmy, czy wokalistka długo zastanawiała się nad przyjęciem zaproszenia resortu?– Są takie zaproszenia, nad którymi nie trzeba się długo zastanawiać. Zareagowałam na nie od razu bardzo pozytywnie. Jeżeli mogę wykorzystać swój głos i zasięg do zwrócenia uwagi na coś, co realnie może mieć wpływ na czyjeś zdrowie, a nawet życie, czuję, że warto to zrobić – mówi w rozmowie z portalem TVP.Info.Czytaj także: Rozmowy z czatem. Pacjenci przerywają terapię, wolą omawiać problemy z AII jak od razu dodaje: – Mam poczucie, że profilaktyka jest jednym z tych tematów, o których wszyscy wiemy, że są ważne, ale bardzo często odkładamy je na później. Bo nie mamy czasu, bo się boimy, bo wydaje nam się, że skoro nic nas nie boli, to wszystko jest w porządku. Dlatego pomyślałam, że jeśli moja obecność w tej kampanii sprawi, że choć kilka osób zatrzyma się na chwilę i pomyśli „dobrze, zapisuję się na badania”, to wystarczający powód, żeby się zaangażować.Ania Karwan: Sama wiem, jak łatwo odkładać siebie na późniejArtystka nie ukrywa, że temat zdrowia jest jej bliski. W jej otoczeniu zdarzały się przypadki trudnych doświadczeń związanych z chorobami, które zmieniły jej myślenie. – Z biegiem lat zupełnie inaczej zaczęłam patrzeć na własne ciało, na sygnały, które mi wysyła. Kiedy jesteśmy młodsi, żyjemy w przekonaniu, że zdrowie jest czymś oczywistym. Dopiero różne doświadczenia własne czy naszych bliskich pokazują, że wcale tak nie jest. Nie chciałabym mówić o profilaktyce z pozycji osoby, która kogokolwiek poucza. Sama wiem, jak łatwo odkładać siebie na później.Społeczne angażowanie, w tym kampania „Podaj dalej” – jak dodaje na koniec artystka – daje jej poczucie sensu. – Muzyka jest ogromną częścią mojego życia, ale z wiekiem coraz mocniej czuję, że bycie artystą nie musi kończyć się na scenie – mówi nam. – Jeżeli przez lata udało mi się zbudować społeczność ludzi, którzy mnie słuchają, obserwują i w jakimś stopniu mi ufają, to dobrze jest czasem skierować tę uwagę na coś większego niż ja sama.– Ania Karwan jest ważną częścią kampanii, bo wnosi do niej kobiecą perspektywę, a to szczególnie istotne w kontekście badań profilaktycznych dotyczących zdrowia Polek, w tym mammografii i profilaktyki raka szyjki macicy – zwraca uwagę Tomasz Lewandowski. – Jej udział pozwala też mówić o profilaktyce w sposób bardziej osobisty i bezpośredni. A zależy nam, by temat badań nie pozostawał wyłącznie w sferze komunikacji medycznej czy instytucjonalnej, ale pojawiał się i codziennych rozmowach.Badanie się dotyczy każdego, niezależnie od wieku, płci ani stylu życiaPoza Karwan w „Podaj dalej” ambasadorami się także Katarzyna Dowbor, Otylia Jędrzejczak i Tomasz Majewski. – Bo nie trzeba być lekarzem ani ekspertem od zdrowia, by zrobić w zakresie profilaktyki coś dobrego. Nasze ambasadorki i nasz ambasador przypominają, że dbanie o siebie, badanie się i wykonywanie profilaktycznych testów dotyczy każdego, niezależnie od wieku, płci ani stylu życia – dodaje Lewandowski. We wrześniowej edycji kampanii „Profilaktyka – podaj dalej” informacje na temat badania się będzie można zobaczyć zarówno w telewizji, jak i na billboardach, nośnikach cyfrowych czy stacjach warszawskiego metra. W ośmiu miastach w Polsce zrealizowane zostaną z kolei akcje zachęcające do zainteresowania się profilaktyką zdrowotną i skorzystania z dostępnych badań.W całej Polsce odbędzie się ponad pięćset wydarzeń i akcji zdrowotnych, podczas których uczestnicy będą mogli dowiedzieć się więcej o profilaktyce, dostępnych programach i badaniach, a także porozmawiać ze specjalistami. Zaplanowano też podświetlenia i specjalne ekspozycje w charakterystycznych obiektach w całym kraju.„Profilaktyka – podaj dalej” to wspólne przedsięwzięcie, w które włączają się kolejne ministerstwa, samorządy, instytucje publiczne, spółki Skarbu Państwa i partnerzy zewnętrzni.Czytaj także: „Byłam jak żywa pochodnia”. Izabeli po wypadku najtrudniej było zasnąć