„Aby nie ucierpieli pasażerowie”. Klimczak zadeklarował, że trwają przygotowania, aby zapewnić od samego rana komunikację w całej Polsce.– Za chwilę kolejne posiedzenie sztabu kryzysowego. Omówimy, w jaki sposób synchronizować nasze działania, aby pasażerowie mieli pewność, że mogą wsiąść o czasie do pociągu i dojechać na czas do miejsca docelowego – powiedział.ZOBACZ TAKŻE: „Nie chcę iść na kolejny pogrzeb”. Maszyniści zapowiadają protestWskazał, że rozmowy z prezydentem związku maszynistów dotyczyły wielu tematów od bezpieczeństwa na kolei po inicjatywę dotyczącą pracy maszynistów. Szef resortu infrastruktury zadeklarował, że „w kilku aspektach” jest otwarty na rozmowy.– Bazuję na zaufaniu do strony społecznej; nie mam wpływu na formę protestu, mam wpływ na swoje argumenty – stwierdził, dodając, że poprosił związkowców, by na protestach nie ucierpieli pasażerowie.Minister powiedział, że w ostatnich trzech lat włożono wiele wysiłku i pieniędzy, by koleją jeździło więcej pasażerów. – Nie chciałbym, aby poprzez radykalne protesty zniechęcać pasażerów do podróżowania koleją – podkreślił. Klimczak stwierdził, że ze związkowcami łączy go wspólny cel – zwrócenie uwagi na to, że przejazd kolejowy jest punktem newralgicznym.Protest maszynistówPo serii niebezpiecznych zdarzeń na kolei maszyniści zapowiadają akcję protestacyjną. – Już byłem wielokrotnie na pogrzebach maszynistów, nie chcę iść na więcej – powiedział w rozmowie z TVP Info prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Leszek Miętek.Związek Zawodowy Maszynistów od dawna apeluje w różnych miejscach o zwiększenie bezpieczeństwa na kolei. – Niestety jesteśmy w tym mało skuteczni, co chociażby pokazuje ten tydzień – powiedział, dodając, że „każdy, kto wsiada do pociągu, robi to w przeświadczeniu, że chce bezpiecznie dotrzeć do celu”. – Niedalej jak w poniedziałek musieliśmy podjąć decyzję i apel do maszynistów o odpowiednie działania związane z wymuszeniem bezpieczeństwa ruchu kolejowego – wskazał, dodając, że zapadła decyzja o podjęciu akcji protestacyjnej. – Ludzie, którzy odpowiadają za stan bezpieczeństwa na polskiej kolei, mówią i pokazują wykresy, opływając w samozadowoleniu, że jest wszystko bardzo dobrze. Nie, nie jest dobrze – powiedział. Miętek zwrócił uwagę, że już wielokrotnie był na pogrzebach maszynistów i nie chce iść na więcej.Pytany o postulaty maszynistów powiedział, że chodzi o zwiększenie bezpieczeństwa i zaprzestanie lekceważenia zgłoszeń maszynistów. Podkreślił również, że maszyniści nie występują przeciwko konkretnym ludziom, lecz „choremu systemowi”.