Wspólna konferencja premierów. – Grupa Wyszehradzka znowu żyje i jest zdolna wnosić wspólne propozycje oraz rozwiązywać problemy. Zajmowaliśmy się przede wszystkim problematyką przygotowania nowego budżetu UE na lata 2028-2034 – stwierdził Robert Fico, premier Słowacji na konferencji prasowej po szczycie V4 w Bratysławie. Celem czwartkowego spotkania było omówienie kluczowych dla Grupy Wyszehradzkiej obszarów z agendy Unii Europejskiej. Przedstawione zostały też priorytety irlandzkiej prezydencji, w odniesieniu do m.in. kwestii wieloletniego unijnego budżetu na lata 2028-2034, energetyki, migracji czy rozszerzenia UE.Prócz Donalda Tuska, na zaproszenie szefa słowackiego rządu Roberta Fico w szczycie uczestniczyli premierzy: Czech – Andrej Babisz, Węgier – Peter Magyar oraz Irlandii – Micheal Martin. Irlandia została zaproszona z uwagi na to, że sprawuje obecnie prezydencję Rady Unii Europejskiej.Po spotkaniu premierzy zorganizowali konferencję prasową. Rozpoczął gospodarz szczytu Robert Fico, podkreślając, że „kraje wyszehradzkie bardzo uważnie patrzą na rozwój”.– Uznaliśmy, że to spotkanie z krajem prezydenckim UE będzie bardzo potrzebne i użyteczne – stwierdził Fico.Zobacz także: Szef MSZ na V4: Moskwa chce przekonać, że jest na wojnie z ZachodemO czym rozmawiali szefowie V4?Premier Słowacji dodał, że „Grupa Wyszehradzka znowu żyje i jest zdolna wnosić wspólne propozycje oraz rozwiązywać problemy”.– Zajmowaliśmy się przede wszystkim problematyką przygotowania nowego budżetu UE na lata 2028-2034 – zdradził szef słowackiego rządu.Robert Fico zaznaczył następnie, że „drugim silnym tematem, którym się zajęliśmy, jest konkurencyjność”.– Nie mówiliśmy o projektach krótko i średniookresowych, tylko o tym, czego UE potrzebuje, a to są między innymi właściwe ceny energii. Szczególną uwagę zwróciliśmy na cenę energii elektrycznej. Grupa Wyszehradzka zgłasza konkretne propozycje – stwierdził premier Słowacji.Zobacz także: Mocny wzrost cen energii w strefie euro. Przyspieszyła także inflacjaJedno stanowisko w sprawie energiiDonald Tusk podkreślił, że „ceny energii są kluczową sprawą w kontekście budżetu europejskiego”.– Od wielu tygodni odbudowujemy prestiż i skuteczność Grupy Wyszehradzkiej. To będzie mieć bardzo doby skutek dla naszego regionu, każdego z naszych państw i UE jako całości. W czasach, gdy działaliśmy solidarnie, to osiągaliśmy własne cele i jednocześnie wzmacnialiśmy UE jako całość. W dużej mierze dzięki działalności V4 dawne kraje komunistyczne stały się częścią UE w wymiarze gospodarczym i cywilizacyjnym – argumentował szef polskiego rządu.Premier RP zapowiedział, że Grupa Wyszehradzka nigdy nie pozwoli „na postawienie interesów tego regionu z interesami UE jako całości”.– Przyszłość UE w dużej mierze rozegra się w Warszawie, Budapeszcie, Pradze i Bratysławie (...) Przyszłe ramy finansowe i polityka UE musi brać pod uwagę wysiłek państw, które wzięły na siebie ochronę granicy i bezpośrednią pomoc Ukrainie. Blisko dwa miliony Ukraińców trafiło do Polski i cały czas odczuwamy nieustanną presję ze strony Rosji w postaci prowokacji i sabotażu. Do tego dochodzą ceny energii, które dla naszego regionu są o wiele bardziej dokuczliwe – wskazywał Donald Tusk.Szef polskiego rządu dodał, że „państwa naszego regionu płacą jedną z najwyższych cen za energię elektryczną”.– Polska i Grupa V4 nie pozwolą na żadne zmiany i propozycje instytucji europejskich, które mogłyby wpłynąć na pogorszenie się energetyki w naszych państwach. Ceny energii muszą spaść. (...) Wszystko, co sprowadzi na nas ryzyko droższej energii, zostanie przez nas zablokowane – zapowiedział premier RP.Zobacz też: Katastrofa pociągu na Mazowszu. Premier chce zaostrzyć przepisyDonald Tusk: otrzymałem raport od CIAPremier, mówiąc o kwestiach bezpieczeństwa Polski poinformował, że w ostatnich godzinach „otrzymał dość precyzyjny raport bezpośrednio od szefa CIA (Johna Ratcliffa) dotyczący możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach”.– Tak jak już na ten temat mówiłem i ostrzegałem od wielu miesięcy, należy spodziewać się różnych scenariuszy. Polska i cała Europa musi być przygotowana na różne scenariusze, jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance Unii Europejskiej – podkreślił.Szef rządu przekazał też, że w czwartek w nocy dzięki współpracy polskich i ukraińskich służb „udało się uniknąć bezpośredniego zagrożenia dla jednego z przejść granicznych”. Dodał, że Rosja zdecydowała się już na prowokacyjne ataki na przejścia graniczne, na przykład w Mołdawii.– Spodziewamy się tego typu akcji także, jeśli chodzi o przejścia graniczne z Ukrainą w innych państwach, także w Polsce – przyznał Tusk. Jak zaznaczył, w czwartek „w nocy mieliśmy niestety tego zapowiedź, skończyło się szczęśliwie, ale musimy być przygotowani na różne tego typu prowokacje, (...) także na sabotaż wewnętrzny”.Czytaj więcej: Spotkanie szefów służb w USA. Siemoniak w siedzibie CIA