Wsiądzie do Porsche. 96-letni legendarny polski kierowca rajdowy i biznesmen Sobiesław Zasada zapowiedział start w tegorocznej edycji słynnego rajdu Gran Premio Argentino Historico. Trzykrotny rajdowy mistrz Europy wystąpi jako specjalny gość imprezy. Podobnie jak niemal 60 lat temu, ponownie zasiądzie za kierownicą Porsche. W środę w siedzibie Automobiklubu Polskiego odbyły się uroczystości z okazji 100. rocznicy urodzin Longina Bielaka – jednego z najbardziej utytułowanych polskich kierowców sportowych, który zdobył łącznie 21 tytułów mistrza i wicemistrza Polski w rajdach i wyścigach. Jednym z gości wydarzenia był Sobiesław Zasada, który przy okazji opowiedział o swoich najbliższych planach.– W poniedziałek wylatuję do Argentyny na Gran Premio, startuję na Porsche. Jechałem ten rajd, wyścig zasadniczo, w 1967 roku, czyli 59 lat temu. Wtedy wygrałem i to była ogromna sensacja, a teraz zobaczę. Staruszek jestem, ale jeszcze jadę – powiedział.Na stronie internetowej poświęconej zwycięstwu Zasady w Argentynie w 1967 roku poinformowano, że Polak wystartuje w tegorocznym Gran Premio Argentino Historico jako specjalny gość. Wielki triumf w 1967 rokuW październiku 1967 roku Zasada stanął na starcie Gran Premio Internacional de Turismo – jednego z najtrudniejszych rajdów długodystansowych tamtej epoki. Polak wystartował za kierownicą Porsche 911 T z numerem 405, a jego pilotem był Jerzy Dobrzański. Polska załoga ukończyła liczącą ponad 4000 kilometrów trasę w czasie 23 godzin, 30 minut i 44 sekund, wyprzedzając drugą załogę o 15 minut i 50 sekund. Z 376 samochodów, które rozpoczęły rywalizację, do mety dotarło zaledwie 91. Początkowo Ferry Porsche nie wierzył, że model 911 poradzi sobie na argentyńskich szutrach i bezdrożach. Ostatecznie zgodził się przekazać Zasadzie dwa samochody, ale bez transportu i fabrycznego serwisu. Polak miał wystartować jako zawodnik prywatny, na samochodzie z polskimi tablicami rejestracyjnymi. Zasada po latach zaliczył zwycięstwo w Gran Premio de Argentina do swoich najtrudniejszych sukcesów.– Miał długość ponad czterech tysięcy kilometrów… To był niezwykle trudny wyścig. Etapy liczyły powyżej 800 kilometrów. W tym czasie był to najbardziej prestiżowy rajd-wyścig na świecie. Radość bardzo licznej miejscowej Polonii i duma z naszego niewyobrażalnego sukcesu była ogromna. Moim pilotem był doskonały mechanik i mistrz Polski Jerzy Dobrzański. A opiekę nad nami przejął pięciokrotny mistrz świata Formuły 1 Argentyńczyk Manuel Fangio – wspominał po latach.Trzykrotny mistrz EuropySobiesław Zasada urodził 27 stycznia 1930 roku w Dąbrowie Górniczej. W młodości był harcerzem i lekkoatletą, ale od najmłodszych lat pasjonował się także motoryzacją. W 1952 roku wystartował w zimowym rajdzie Ojców-Kraków. Jego pilotem była ówczesna koleżanka z liceum, a później żona – Ewa. Ku zaskoczeniu wielu obserwatorów Zasada pokonał bardziej doświadczonych i utytułowanych rywali. W 1960 roku po raz pierwszy wystartował w Rajdzie Monte Carlo, jednak bez większych sukcesów. Znacznie lepiej spisał się podczas kolejnego występu, gdy za kierownicą Fiata 600 D zwrócił na siebie uwagę szefa zespołu Puch. Otrzymał propozycję startów samochodem Steyr Puch. Po serii udanych międzynarodowych występów został fabrycznym kierowcą tej marki, rozpoczynając najbardziej spektakularny okres swojej kariery. W 1966 roku Zasada zdobył tytuł rajdowy mistrza Europy, który w tamtych czasach był uznawany za odpowiednik tytułu najlepszego kierowcy świata. Sukces powtórzył jeszcze w 1967 i 1971 roku. Na jego koncie znalazły się również trzy srebrne medale mistrzostw Europy kierowców – w 1968, 1969 i 1972 roku. Zasada zwyciężył w 148 rajdach i 11 razy stawał na najwyższym stopniu podium mistrzostw Polski. W swojej karierze uczestniczył w najważniejszych imprezach motorsportowych na świecie, m.in. Londyn–Sydney, Londyn–Meksyk, Vuelta del America del Sur, Gran Premio Argentina, Safari, Monte Carlo i Acropolis. Był kierowcą fabrycznym marek Steyr Puch, Porsche, BMW i Mercedes-Benz.Czytaj także: Motoryzacyjny gigant tnie zatrudnienie. Nawet 50 tys. osób do zwolnienia