„Rudy” w areszcie, „Maniek” i „Kaczka” za granicą. Jedno zatrzymanie może zmienić bieg śledztwa w sprawie Zondacrypto. Roman Ż. trafił do aresztu, a w przestępczym środowisku związanym z giełdą ma narastać obawa, że wieloletnia zmowa milczenia właśnie się kończy – pisze Onet. Dwaj inni mężczyźni – Marian W., pseudonim „Maniek” oraz Tomasz D., pseudonim „Kaczka” – których śledczy również wiążą ze sprawą giełdy – przebywają poza Polską. Roman Ż., pseudonim „Rudy” nie zdążył opuścić Polski. Mężczyzna, znany przedstawiciel śląskiego podziemia, został zatrzymany, bo śledczy zdobyli informacje, że przygotowuje się on do wyjazdu. Adwokat mec. Błażej Gazda potwierdził, że jego klient miał już bilet do Chin. Prokuratura postawiła Romanowi Ż. zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz wyrządzenia i przywłaszczenia szkody w wysokości co najmniej 7,8 mln zł. Mężczyzna nie przyznał się do winy, został tymczasowo aresztowany.Według najnowszych ustaleń Onetu „Rudy” jest jedną z trzech osób z przestępczego półświatka, które miały mieć rzeczywisty wpływ na działalność Zondacrypto. Pozostałe dwie – Marian W., pseudonim „Maniek” oraz Tomasz D., pseud. „Kaczka” – według ustaleń Onetu znajdują się poza Polską. Pierwszy z mężczyzn ma przebywać w Dubaju, drugi w Japonii.Czytaj także: CBA traci funkcjonariuszy. Brakuje obsady prawie co czwartego stanowiskaŚledczy przyglądają się ludziom z otoczenia giełdyZatrzymanie „Rudego” nie jest jedynym ruchem prokuratury. Wcześniej w ręce śledczych trafiły dwie kobiety związane z Marianem W. Jedna z nich to jego była żona, druga to Anna P., która miała pełnić rolę jego przedstawicielki w Polsce.W przypadku Anny P. pojawił się także istotny wątek związany z zaginięciem Sylwestra Suszka. Kobiecie zarzucono usunięcie i wywiezienie nagrania monitoringu z bazy paliwowej w Czeladzi. To właśnie tam po raz ostatni widziano założyciela giełdy.„Omerta została złamana”Najnowsze zatrzymania mogą mieć znaczenie nie tylko dla śledztwa dotyczącego działalności Zondacrypto. Prokuratura bada również okoliczności zaginięcia Suszka, którego los – według ustaleń śledczych przywoływanych przez Onet – może być związany z przestępczym otoczeniem giełdy.Czytaj także: Śmierdząca ciecz na targach MSPO w Kielcach. Zatrzymano dwie osobyWedług rozmówców portalu w środowisku osób związanych z Zondacrypto pojawiła się obawa, że kolejne zatrzymania doprowadzą do ujawnienia informacji o tym, kto faktycznie kontrolował giełdę i jak wyglądały jej interesy. Jeden z informatorów z otoczenia przestępców mówi wręcz: „Omerta została zerwana. Nikt nie chce iść siedzieć”.W tle zaginięcie Sylwestra Suszka i polityczne kontaktySprawa Zondacrypto ma również drugie dno. Giełda, już pod kierownictwem Przemysława Krala, angażowała duże środki we wspieranie inicjatyw związanych z polską prawicą, w tym w Telewizję Republika i organizowane przez nią wydarzenia. Pieniądze trafiały także do fundacji Zbigniewa Ziobry.Premier Donald Tusk, powołując się w Sejmie na zeznania Przemysława Krala, mówił o oczekiwaniach związanych z możliwym powrotem Ziobry do resortu sprawiedliwości. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenił natomiast, że ujawnione dotąd informacje wskazują na powiązania, które można określić jako mafijne.Śledztwo w sprawie działalności Zondacrypto oraz zaginięcia Sylwestra Suszka pozostaje w toku.Czytaj także: Więcej wypadków na przejazdach. „Proponujemy zaostrzenie kar”