Co się stało w Darłowie? Ostatni razem Emilia Koprowska z Koszalina widziana była przez męża w Darłowie 30 sierpnia. Od ponad tygodnia nie daje znaku życia. W poszukiwania 37-latki zaangażowanych jest kilkuset policjantów. Mąż kobiety w rozmowie z „Faktem” twierdzi, że przy płocie ich działki znalazł wydeptane ślady. – Jakby stała tam i patrzyła, czy jej szukam – mówi dziennikowi Krystian Koprowski. Informacje o poszukiwaniach zaginionej Emilii Koprowskiej opublikowała na swojej stronie koszalińska policji. Kobieta to 37-latka, szczupła, ma włosy koloru kasztanowego i zielone oczy. W chwili zaginięcia miała na sobie białe jeansy, białą koszulkę, czarną skórzaną kurtkę i białe tenisówki. Zaginęła w Darłowie po koncercie „Zew Wydm”, na którym była z mężem. Był 30 sierpnia. Od przeszło tygodnia nie dała znaku życia.W poszukiwania kobiety zaangażowanych jest obecnie przeszło trzystu policjantów.Mąż zaginionej Emilii: Nie znikała wcześniej na tak długo. Ale ludzie się zmieniają„Fakt” rozmawiał z mężem 37-latki. Krystian Koprowski relacjonuje, że w dniu zniknięcia Emilii około godziny 15 pokłócili się o biznes, który razem prowadzą. Jemu nie chciał odpalić samochód, a żona poszła pieszo w stronę Biedronki. Miał ją namawiać, by wróciła, ale jak mówi „była uparta” i nie chciała z nim jechać. Wówczas zdecydował, że pojedzie do domu do Koszalina sam.Koprowski zapewnia, że o 20 wieczorem wrócił w miejsce, w którym zostawił żonę, ale już jej tam nie zastał. Ostatni raz mieli rozmawiać o 22.30.Zaginięcie żony zgłosił 1 września. Dwa dni od ich ostatniej rozmowy. „Faktowi” powiedział, że to ze względu na to, że najpierw szukał kobiety sam. Dzwonił po rodzinie i znajomych, po szpitalach i komendach w Darłowie. Dopiero gdy to nie przyniosło skutku, poszedł na policję zgłosić zaginięcie.Czytaj także: Zaginiona modelka z Wrocławia nie żyje. Prokuratura bada sprawęInnego zdania jest młodsza aspirantka Paulina Wiśniewska-Basiak, rzeczniczka koszalińskiej policji, która w rozmowie z portalem TVP.Info twierdzi, że Krystian Koprowski zawiadomił służby o zniknięciu żony pod presją rodziny 37-latki.– Minęło 48 godzin. Czas w takich przypadkach działa na niekorzyść naszych poszukiwań – mówi nam Wiśniewska-Basiak.Z kolei Koprowski w rozmowie z dziennikiem: – Nigdy wcześniej nie znikała na tak długo. Ale ludzie się zmieniają.Wydeptane ślady wokół płotu. Mąż: Jakby tam stała i patrzyła, czy jej szukamMąż Emilii Koprowskiej dzieli się z „Faktem” swoimi przemyśleniami na temat zniknięcia żony. Pytany, czy boi się, że policja nie znajdzie jego żony żywej, odpowiada: – Ja się niczego nie boję, bo uważam, że jej tam (w Darłowie) nie ma. Według mnie jest od poniedziałku w Koszalinie.Zwraca też uwagę na pewien szczegół przy swojej działce. – Są wydeptane ślady wzdłuż płotu, jakby stała tam i patrzyła, czy jej szukam.Czemu zatem żona od końca sierpnia nie daje mężowi znaku życia, jeśli była przy ich domu? Krystian Koprowski zastanawia się: – Może się czegoś wstydzi? Może się boi? Teraz jej twarz stała się znana. Wcześniej tuszowałem jej wybryki, brałem je na siebie – mówi, ale nie rozwija, jakie konkretnie były to wybryki.Opowiada o związku, który miał swoje wzloty i upadki, ale „jedno drugiemu nie da zrobić krzywdy”. Mówi: – Nie musisz wracać z otwartymi ramionami. Po prostu daj znać, że żyjesz. Później będziemy myśleć, co dalej.Choć nie ukrywa żalu: – Nie można tak po prostu zniknąć, zostawić wszystkich w niepewności. Czy coś ci się stało? Czy miałaś już wszystkiego dość? Znajomy pokazał mi, że byłaś aktywna na Messengerze o 1.40. To daje nadzieję.Policja: To, co mówi mąż, w części nie pokrywa się ze słowami innych świadkówCzy rzeczywiście Emilia Koprowska była dostępna po zniknięciu w mediach społecznościowych? – Nie mogę potwierdzić tej informacji ze względu na prowadzone czynności operacyjne i dla dobra poszukiwań – ucinka młodsza aspirant z koszalińskiej policji.Czytaj także: Tragiczny finał poszukiwań. Nie żyje zaginiona 12-latkaPytamy jej także o trop wydeptanych śladów. – Sprawdzamy każdą informację na temat zaginięcia Emilii Koprowskiej. Nie potwierdzam, by takie ślady jej obecności zostały przy działce znalezione – odpowiada Paulina Wiśniewska-Basiak.Mówi nam także, że to, co przekazali policji świadkowie, w części nie pokrywa się ze słowami męża poszukiwanej Emilii Koprowskiej. Jej poszukiwania nadal trwają.