Chodzi o udział w projekcie GCAP. Polskie siły zbrojne – jeśli chodzi o modernizację, nakłady i wprowadzane do armii systemy – są stawiane za wzór na świecie. Myślimy też mocno o przyszłości, a świadczą o tym choćby zabiegi o uczestnictwo w budowie myśliwca 6. generacji, który niebawem będzie kluczowym uzbrojeniem wiodących armii. Według informacji, do jakich dotarł portal TVP.Info, rozmowy są już na finiszu i rząd niedługo będzie podejmował kluczowe decyzje w tej sprawie. Polska jest bardzo zainteresowana uczestnictwem w projekcie budowy myśliwca tzw. szóstej generacji. To zaawansowany technologicznie samolot wojskowy, którego stworzenie będzie kosztowało minimum 60 mld euro i zajmie raczej nie mniej niż 5-10 lat. Polska celuje w Global Combat Air Programme (GCAP)Takich projektów jest realizowanych obecnie na świecie kilka, ale nam najbliżej jest do związanego mocno z Europą Global Combat Air Programme (GCAP), za którym stoją Wielka Brytania, Włochy i Japonia. W marcu br. portal TVP.Info informował, że polska strona jest już „po słowie” z Japończykami i Włochami. Na dziś wiadomo, że zaawansowane negocjacje zostały przeprowadzone już z całą trójką z GCAP.– Nasi partnerzy wiedzą o zainteresowaniu Polski. To właściwie wszystko, co można oficjalnie na ten temat powiedzieć – ujawnił portalowi TVP. Info wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota.TVP.INFO: Jak pan ocenia klimat wokół tych rozmów?KG: Minister obrony narodowej zadecyduje o kierunku dalszych działań. Wymaga to szczegółowej analizy, jakie są ostateczne warunki wejścia w ten program.Analizy finansowej?KG: Między innymi.Obecnie w roli obserwatora przy programie GCAP występują już Kanadyjczycy. Przyglądają mu się też Niemcy...KG: Niemcy już właściwie mu się nie przyglądają. Wyrazili chęć przystąpienia do niego.To zainteresowanie kolejnych państw tym projektem, z naszego punktu widzenia, coś zmienia?KG: Zupełnie nic.Kiedy mogą zapaść wiążące decyzje?KG: Mam nadzieję, że do końca tego roku będziemy wiedzieć więcej. Czytaj także: Polski napęd dla Borsuka. Cztery razy tańszy od niemieckiegoGdyby do porozumienia w kwestii GCAP nie doszło, czy brane są pod uwagę inne programy rozwojowe samolotu szóstej generacji?KG: Nie potrafię na to pytanie w tej chwili odpowiedzieć.Francuzi, po upadku programu Future Combat Air System szukają partnerów...KG: Ale my nie szukamy na siłę. Jesteśmy zainteresowani z konkretnych powodów przemysłowych i politycznych tymi rozmowami i tym programem (chodzi o GCAP – red.).Chiny, USA i Europa w wyścigu po myśliwiec szóstej generacjiNa świecie w co najmniej pięciu ośrodkach pracuje się nad zbudowaniem myśliwca 6. generacji. Oprócz programu GCAP, po dwa swoje projekty realizują Amerykanie oraz Chińczycy.Global Combat Air Programme jest obecnie najbardziej zaawansowanym europejskim projektem budowy myśliwca przyszłości.Jego przemysłowy trzon tworzą BAE Systems, Leonardo i Mitsubishi Heavy Industries, działające w ramach wspólnego przedsięwzięcia Edgewing. W lipcu 2026 roku partnerzy podpisali kontrakt o wartości 4,6 mld funtów na kolejny etap projektowania i rozwoju. Program nadal zakłada rozpoczęcie wprowadzania samolotu do służby od 2035 roku.Oprócz Kanady i Niemiec, także Indie i Arabia Saudyjska wyrażały zainteresowanie bliższym udziałem w tym przedsięwzięciu.Najbardziej zaawansowanym zachodnim programem szóstej generacji jest prawdopodobnie amerykański Next Generation Air Dominance (NGAD). W marcu 2025 roku Boeing otrzymał kontrakt na rozwój konstrukcji, produkcję i testowanie samolotu oznaczonego jako F-47. Pierwszy lot testowy jest obecnie przewidywany na 2028 rok, choć termin osiągnięcia gotowości operacyjnej nie został jeszcze formalnie określony.Amerykanie pracują także nad morską wersją samolotu szóstej generacji (myśliwca wielozadaniowego) – na razie ma ona roboczy kryptonim F/A-XX. US Navy jest na etapie wyłaniania głównego wykonawcy projektu (w grze jest Boeing i Northrop Grumman). Plany wprowadzenia samolotu do służby zakładają, że nastąpi to na początku lat 30. XXI wieku. Chińczycy rozwijają równolegle dwa projekty samolotu przyszłości. Nad myśliwcem określanym przez media jako J-36, pracują specjaliści z Instytutu 611 w Chengdu (Chengdu Aircraft Research and Design Institute/CAC), natomiast przy projekcie J-50 działają eksperci z Instytutu 601 w Shenyang (Shenyang Aircraft Corporation/SAC). Pekin nie ujawnia efektów swych prac, ale są one dość zaawansowane, bo obie maszyny przechodzą już od 2024 roku fazy testów w locie.Czytaj także: Wodowanie „Wichra”. „To jednostka prototypowa. Wszystko robimy pierwszy raz”W czerwcu 2026 roku oficjalnie upadł projekt Future Combat Air System (FCAS), w który zaangażowane były Hiszpania, Niemcy i Francja. Dwa ostatnie kraje nie były w stanie porozumieć się, co do samej koncepcji myśliwca szóstej generacji i podziału kompetencji. Ostatecznie doprowadziło to do wygaszenia przedsięwzięcia.Z czego ma wynikać przewaga samolotu 6. generacji?Jednym z podstawowych atutów będzie jeszcze niższa wykrywalność. Konstruktorzy rozwijają technologie stealth nie tylko w zakresie kształtu płatowca i materiałów pochłaniających promieniowanie radarowe, lecz także emisji cieplnej i elektromagnetycznej. Celem jest ograniczenie możliwości wykrycia samolotu przez radary, systemy podczerwieni i inne sensory przeciwnika.Drugim filarem szóstej generacji będzie fuzja danych. Samolot będzie jednocześnie zbierał informacje z własnych radarów i sensorów optoelektronicznych oraz otrzymywał dane od innych platform. Zaawansowane algorytmy będą łączyły je w jeden obraz sytuacji taktycznej. Pilot nie będzie więc musiał analizować danych pochodzących z wielu niezależnych urządzeń – system pokładowy ma przedstawiać mu możliwie kompletny obraz pola walki.Ogromne znaczenie będzie miała również współpraca z bezzałogowcami. Koncepcja tzw. lojalnego skrzydłowego zakłada, że jeden myśliwiec będzie mógł kontrolować kilka autonomicznych lub półautonomicznych dronów. Mogą one pełnić funkcje rozpoznawcze, zakłócać systemy przeciwnika, przenosić uzbrojenie albo działać jako dodatkowe sensory. Dzięki temu załogowy samolot może pozostać dalej od zagrożenia, a jednocześnie oddziaływać na przeciwnika. Kolejnym elementem będzie sztuczna inteligencja i automatyzacja. AI nie ma zastąpić pilota, lecz ograniczyć obciążenie informacyjne i przyspieszyć podejmowanie decyzji.Czytaj także: Kulisy zbrojeń. „Polska przestaje być portfelem dla zachodnich koncernów”Szacunkowy koszt budowy myśliwca szóstej generacji można przyjąć na poziomie ok. 60 mld euro. Włoski rząd rezerwuje na ten cel w swym budżecie już 18,6 mld euro. Przy założeniu, że wydatki będą rozkładać się równo pomiędzy trzech głównych partnerów, to daje sumę bliską 60 mld euro. Szacunki są umiarkowane, bo w tego typu przedsięwzięciach zwykle koszty z biegiem czasu rosną, a raczej nigdy nie spadają.