„Pytanie dnia”. Apeluję do Szymona Hołowni, żeby przestał ufać Karolowi Nawrockiemu, bo widzę, że jest pod wrażeniem, jest zauroczony Karolem Nawrockim, a uważam, że Karol Nawrocki nie jest zauroczony Szymonem Hołownią tylko cynicznie go wykorzystuje i namówił go do tego, żeby powiedział w mediach, żebyśmy konsultowali z prezydentem ustawy. To jest pomieszanie porządków –– powiedział w rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf w programie „Pytanie dnia” poseł Ryszard Petru. Polityk dodał, że „z prezydentem trzeba rozmawiać o sprawach zagranicznych i kwestiach obronnych, bo w tym obszarze są w konstytucji określone kompetencje”. – Nie możemy z prezydentem ustalać zapisów ustaw. Dziwię się, że Szymon (Hołownia - przyp.red.) uwierzył w niby dobrą wolę prezydenta. Prezydentowi zależy na tym, żeby rozwalać obóz koalicji 15 października politycznie, a nie merytorycznie – podkreślił. Dlaczego PiS wplątał się w sprawę Zondacrypto?Gość Doroty Wysockiej-Schnepf był pytany, dlaczego prawica upodobała sobie kryptowaluty.– Tak długo, jak PiS rządził, spółki Skarbu Państwa finansowały jego działalność polityczną. Kiedy PiS przestał rządzić, to nagle źródełko wyschło, zaczęli szukać de facto wszędzie i trafili albo zgłosili się do nich przestępcy – stwierdził.– Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze i mówię to z pełnym przekonaniem, że jak pan Ziobro mówi, że nie wie, kto mu wpłacał pieniądze, to tylko potwierdza trop, że oni wcześniej się nie znali – powiedział. Jego zdaniem Zondacrypto szukała kontaktów z ludźmi, którzy mogą im pomóc i znalazła te kontakty w postaci między innymi Wiplera z Konfederacji i Ziobro z PiS. CZYTAJ TAKŻE: Petru ostro o Nawrockim. „Prezydentura destrukcji, zmarnowany czas”Ryszard Petru przypomniał, że „parę miesięcy temu Jarosław Kaczyński wyrzucił z PiS-u Janusza Kowalskiego”. – Podobno pojawiły się dokumenty, które przeraziły Kaczyńskiego o związkach Janusza Kowalskiego z Zondacrypto – wskazał. Wspomniał również o sprawie posła Moskala, który pojechał na Ibizę. Gość „Pytania dnia” skrytykował prezydencki projekt ustawy dotyczącej kryptowalut. – Prezydencka ustawa to powtórzenie ustawy rządowej z drobnymi niuansami – powiedział, dodając, że na początku środowisko prezydenta krytykowało ustawę za to, że jest zbyt długa, a prezydent zaproponował projekt, który ma 180 stron. Stwierdził, że ustawa prezydencka jest tak bliska projektom rządowym, że można stwierdzić, że jest jej powtórzeniem.ZOBACZ TAKŻE: W co gra Karol Nawrocki? „Pałac Prezydencki nie chce być obciążony”Pytany o genezę całej afery, Petru stwierdził, że „świat przestępczy szukał parasola politycznego i znalazł go u najbardziej potrzebujących finansowo, czyli Ziobro i Romanowskiego”. Wyraził przekonanie, że w toku postępowań i śledztw pojawią się także inne nazwiska i wyjdą inne sprawy.– Mnie też interesuje, jak to się stało, że na szemranych pieniądzach powstaje giełda i ginie jej prezes i nic się w tej sprawie nie dzieje. To mnie przeraża najbardziej, bo to jest zaczyn problemu – stwierdził.