„Pytanie czy to była ucieczka”. Europoseł PiS Adam Bielan stwierdził w rozmowie z korespondentką TVP Info w Brukseli Dorotą Bawołek, że nie brał udziału w organizacji wyjazdu ani pobytu Zbigniewa Ziobry w Stanach Zjednoczonych. Dorota Bawołek przypomniała, że Bielan wiosną tego roku wielokrotnie odmawiał rozmów z mediami, tłumacząc, że przebywa w USA. – Nie załatwiałem spraw pana Ziobry. Było dużo ważnych spraw dla Polski. Jestem szefem grupy EKR ds. kontaktów ze Stanami Zjednoczonymi – powiedział. Pod znakiem zapytania postawił także nazywanie wyjazdu Ziobry ucieczką. – Pytanie, czy to była ucieczka, bo zdaje się, że nie był poszukiwany ENA – po prostu mógł przejechać na paszporcie, który wydały mu Węgry – zapewnił, dodając, że nie brał udziału w wyjeździe Ziobry do Stanów Zjednoczonych ani na Węgry. Doniesienia o tym, że brał w tym udział, nazwał plotkami. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie szefa Republiki Tomasza Sakiewicza i Adama Bielana. Chodzi o zbadanie, czy osoby te nie pomogły Ziobrze w ucieczce. Bielan nazwał całą sprawą „tragikomedią Romana Giertycha”, którego nazwał klaunem. Jego zdaniem prokuratura powinna zajmować się „poważnymi sprawami”. Powtórzył, że nie brał udziału w organizowaniu przejazdu ani pobytu Ziobry w USA. Zapewnił również, że nie był organizatorem CPAC w Rzeszowie i nie uczestniczył w tej imprezie, gdzie jednym z kluczowych sponsorów była Zondacrypto.– Nie miałem nic wspólnego z organizacją tej imprezy. Nie mam nic wspólnego z panem Kralem. Nie spotykałem się z nim ani z nikim, kogo Kral zna – stwierdził polityk.