„Bardzo ważna rozmowa”. Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak spotkał się w siedzibie CIA z jej szefem Johnem Ratcliffe'em. Najistotniejsze informacje ze spotkania minister przekazał premierowi Donaldowi Tuskowi. O spotkaniu z szefem CIA Siemoniak poinformował we wtorek na platformie X. „Jestem po bardzo ważnej rozmowie w siedzibie CIA z szefem Johnem Ratcliffe. Przekazałem właśnie premierowi Donaldowi Tuskowi najistotniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa Polski, które wynikają z tego spotkania. Sojusz polsko-amerykański jest silny i niezachwiany. Ścisła współpraca naszych służb specjalnych jest jednym z jego fundamentów. Dziękuję za przyjaźń, dziękuję za wsparcie i zaufanie do Polski” – napisał. Jaki jest cel wizyty Siemoniaka?W poniedziałek w TVN24 Tomasz Siemoniak poinformował, że podczas wizyty w USA spotka się ze swoimi odpowiednikami, którzy kierują amerykańskimi służbami. „Na stole” – jak mówił – mają być tematy związane m.in. z bezpieczeństwem Polski i ostatnimi rozmowami wysłanników prezydenta USA.– Nie chcę potwierdzać konkretnych spotkań, natomiast rzeczywiście spotkam się ze swoimi odpowiednikami. Z tymi, którzy kierują amerykańskimi służbami, odpowiadają za bezpieczeństwo i na pewno te tematy związane z bezpieczeństwem Polski, możliwą eskalacją konfliktów wobec Polski i też ostatnimi rozmowami czy szefa (CIA) Ratcliffe'a, czy panów (Steve'a) Witkoffa i (Jareda) Kushnera będą na stole – powiedział.Szef CIA w MoskwieDyrektor CIA John Ratcliffe podczas wizyty w stolicy Rosji 25 sierpnia odbył rozmowy z szefem Służby Wywiadu Zagranicznego (SWR) Siergiejem Naryszkinem oraz dyrektorem Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksandrem Bortnikowem.Z kolei przedstawiciele prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, byli w sobotę w Moskwie, gdzie spotkali się z przywódcą Rosji Władimirem Putinem, a w niedzielę w Kijowie rozmawiali z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Po obu rozmowach żadna ze stron nie ogłosiła przełomowych deklaracji.Zobacz też: Trump żąda zwrotu pieniędzy za pomoc Ukrainie. Zapłacić ma Europa